Bardzo szybko, bo już na 1. rundzie turnieju z cyklu ATP we francuskiej Nicei zakończyli swój udział Mariusz Fyrstenberg i Marcin Matkowski. Występ ten rozstawionej z numerem drugim polskiej pary wpisał się w równie kiepskie mecze w turniejach w Monte Carlo, Barcelonie, Madrycie i Rzymie. Ten miał być swoistego rodzaju przetarciem przed jedną z najważniejszych imprez - Roland Garros w Paryżu.
W środę 22 maja rozegrano dwa biegi kolarskie w wyścigu ''Bałyk-Karkonosze Tour''. Na ulicach Nowogardu kolarze ścigali się w jeździe indywidualnej na czas (28 km), a następnie, w ramach 4. już etapu, do pokonania mieli odcinek liczący 106 km (ulicami Nowogardu oraz Maszewa i Goleniowa).
3. etap najszybciej pokonał Kamil Gradek reprezentujący BDC Marcpol Team i to on założył żółtą koszulkę lidera touru, z którą to wystartuje także do 5. etapu (Zbąszynek - Zbąszynek 144,5 km).
Na ostatnim etapie środowej części wyścigu 3. zwycięstwo zaliczył ponownie Grzegorz Stępniak z CCC Polsat Polkowice. W klasyfikacji generalnej goleniowianin spadł jednak na 9. pozycję.
Historyczny sukces, czyli zdobycie brązowego medalu mistrzostw Polski już zostało zapisane na konto trenera Waldemara Szafulskiego. Jak się jednak okazuje nie będzie on prowadził AZS-u Politechniki Koszalińskiej w nowym sezonie. W każdym bądź razie na pewno nie będzie jej pierwszym szkoleniowcem, tak jak to miało miejsce do tej pory.
- Na pewno będzie nowy trener i to było wiadomo już dużo wcześniej. Będzie to trener z Norwegii, który był na meczu z Vistalem - potwierdził wcześniejsze przypuszczenia aktualny jeszcze szkoleniowiec Akademiczek.
Nie tak środowe spotkanie Iny Goleniów z Leśnikiem/Rossą Manowo wyobrażali sobie piłkarze i kibice obu klubów. Zamiast piłkarskiego widowiska, zgromadzeni na stadionie miejskim w Goleniowie oglądać musieli festiwal błędów sędziego, czego efektem były dwie czerwone kartki. Nim jednak doszło do tego absurdu, oba zespoły zagrały ciekawą pierwszą część spotkania. Pierwsze jej minuty należały do gospodarzy, którzy za sprawą dobrej współpracy Kamila Wiśniewskiego i Michała Jarząbka, dość często zagrażali bramce Leśnika/Rossy Manowo. Choć stuprocentowych sytuacji brakowało, to kilkukrotnie było blisko otwarcia wyniku meczu. Na uwagę zasługuje szczególnie uderzenie z dystansu Kamila Wiśniewskiego, z problemami obronione przez bramkarza gości. Leśnik/Rossa również miał swoje sytuacje, jednak w pierwszej połowie bramek nie było.
Po dwóch sezonach w Klasie Okręgowej Południe (Regionalnej Okręgówce - siódmy poziom) myśliborscy piłkarze w przyszłorocznych rozgrywkach zagrają w Klasie Okręgowej Szczecin (Wojewódzkiej Okręgówce).
Zawodnicy Roberta Dudka awans do wyższej klasy zapewnili sobie na sześć kolejek przed końcem, wygrywając w Trzcińsku-Zdroju z Orłem 5:0, po bramkach Łukasza Koneczka, Bartosza Kwapiszewskiego, Pawła Rostkowskiego, Marcina Gajewskego i samobójczym golu bramkarza Orła. Tym samym, po remisie Sokoła Pyrzyce w Dargomyślu z Myślą 0:0, myśliborzanie mają nad trzecim Sokołem aż 23 punkty przewagi. Pyrzyczanie rozegrali jedno spotkanie mniej od Osadnika, ale w pozostałych siedmiu meczach maksymalnie mogą zdobyć tylko 21 oczek.
 Trener Sławy Sławno Tadeusz Żakieta poprowadzi III-ligową Gwardię Koszalin. Ta wiadomość spadła na klub jak grom z jasnego nieba. Jest to rzecz niebywała i zaskakująca. Prezes Sławy - Marek Stukan zwołał zebranie na temat tego, co dalej będzie ze Sławą.
- Gwardia Koszalin to dla mnie awans sportowy - powiedział w wywiadzie dla slawno.naszemiasto.pl były już trener Sławy. Dodał również, że dla niego to szansa rozwoju i chciał z tej oferty skorzystać.
Joanna Dworaczyk i Iwona Szafulska, bo o nich mowa postanowiły, że w Politechnice zakończą swoje sportowe kariery, dodajmy bardzo bogate kariery. Dla obu pamiętną datą będzie 18 maja. Tego dnia zespół, który reprezentowały przez tyle lat po raz pierwszy w historii sięgnął po brązowy medal. W pokonanym boju pozostawił nie byle kogo, bo ówczesne mistrzynie Polski - Vistal Łączpol Gdynia.
Sporym sukcesem można nazwać pozyskanie przez Pogoń Baltica Szczecin bramkarki Politechniki Koszalińskiej Solomiyi Shywerskiej (na zdj. obok). Zawodniczka ta dysponuje ogromnym doświadczeniem i ma pomóc szczeciniankom w przyszłym sezonie w osiągnięciu jeszcze lepszego wyniku niż w tym już zakończonym.
Przypomnijmy, że będzie to już trzecia szczypiornistka na tej pozycji. Przy niej nauki ma zbierać najmłodsza w drużynie Adrianna Płaczek, która już teraz dysponuje sporym talentem i umiejętnościami. Jak jednak wiadomo diament należy dobrze oszlifować i chyba z takiego założenia wyszli działacze z Grodu Gryfa.
|
|
|