W najbliższy weekend na kultowej sali gimnastycznej dla szczecińskich siatkarzy amatorów (przy Bolesława Śmiałego) odbędzie się piąty już Primaaprilisowy Turniej Drużyn Mieszanych.
W imprezie weźmie udział 8 zespołów. W każdej drużynie musi być obowiązkowo 3 zawodniczki i 3 zawodników. Początek zmagań w sobotę od godziny 10.
Jedną z wielu bohaterek siatkarskiej Osiemnastki Szczecin w ostatnich zwycięskich meczach, które mają dać przepustkę do II ligi była rozgrywająca - Joanna Kolec.
Co ciekawe żona byłego zawodnika Morza Szczecin - Pawła Kolca, przez całą swoją przygodę z siatkówką grała na pozycji przyjmującej bądź libero chociażby w Piaście Szczecin. W tym sezonie jednak występuje jako rozgrywająca trochę z konieczności, ale jak sama nie ukrywa, zawsze chciała spróbować swoich sił właśnie na tej pozycji. O zakończonym dziś turnieju półfinałowym oraz najbliższej przyszłości zawodniczka opowiada czytelnikom ligowca.
Rozegrałyście dobre zawody, w końcu wygrałyście wszystkie mecze i zajęłyście upragnione pierwsze miejsce.
- Dokładnie. Zajęłyśmy pierwszą lokatę i to cieszy. Zwycięzców się nie ocenia, ale trzeba przyznać, że wczoraj w meczu z Murowaną Gośliną nie zaprezentowałyśmy się z najlepszej strony, bo straciłyśmy dwa sety. Najważniejsze jednak, że przebrnęłyśmy przez ten pierwszy poważny etap naszej drogi do II ligi bez szwanku i z tego jesteśmy zadowolone.
Zgodnie z planem zakończył się półfinałowy turniej rozgrywek III ligi kobiet, którego gospodarzem był Szczecin. Z kompletem zwycięstw, po dzisiejszej wygranej do zera z Alpatem Gdynia, pierwsze miejsce w grupie zajęła ekipa gospodarzy - UKS Osiemnastka.
Ostatnia potyczka nie mogła zakończyć się inaczej jak pewnym zwycięstwem faworyzowanych szczecinianek. Siatkarki Tomasza Kławsiucia i Natalii Gierżot pewnie ograły rywalki w setach do 16, 9 oraz 15. Tylko na początku ostatniej partii gdynianki nawiązały walkę z Osiemnastką. Wcześniej dominacja gospodyń była bezdyskusyjna. Podobny przebiegł miało spotkanie rozgrywane od godziny 10.00, czyli pojedynek Murowanej Gośliny z drużyną Culmen Chełmno. Tam również faworytki - zespół UKS-u spod Poznania szybko rozprawił się z przeciwniczkami w trzech odsłonach. Tym samym obywa dzisiejsze zwycięskie zespoły zajęły kolejno 1 i 2 miejsce w grupie, dzięki czemu awansowały do finałów, w których startuje 16 najlepszych drużyn podzielone na 4 grupy.
Drugi dzień półfinałowych zawodów III ligi kobiet był wyjątkowo interesujący, bo w dwóch meczach doczekaliśmy się tie-braków. Najciekawiej było oczywiście w spotkaniu, na które kibice szczególnie się szykowali, czyli pojedynku Osiemnastki Szczecin z groźnym UKS-em Murowana Goślina.
Najpierw jednak, o godzinie 16.00 na przeciw siebie stanęły ekipy wczorajszych przegranych. Pierwsze punkty musiały więc paść łupem Alpatu Gdynia albo siatkarek z Chełmna, które przed meczem wydawały się cichym faworytem tej potyczki. Pierwszy set potwierdził te przewidywania, ale kolejny już nie. Po niezwykłej walce w końcówce właśnie drugiej partii Alpat wygrał pierwszego seta w turnieju do 27. Po zwycięstwie również w następnej partii i to w bardzo dobrym stylu wydawało się, że niespodzianka stanie się faktem, a Alpat zgarnie 3 oczka. Tak się jednak nie stało. Siatkarki z Chełmna wzięły się do pracy i pewnie wygrały najpierw do 12 a w tie-breaku do 9. To był przedsmak emocji, jakie miał przynieść mecz gospodyń turnieju, mimo, że przegrana Osiemnastki niewielu mieściła się w głowie.
Licznie zgromadzona publiczność w kameralnej hali przy ulicy Hożej w Szczecinie, gdzie rozpoczęły się dziś półfinałowe zawody o wejście do II ligi, przecierała oczy ze zdumienia, kiedy faworytki pierwszego meczu, gospodynie turnieju przegrywały w pierwszym secie z zespołem Culmen Chełmno 0:7.
Taki obraz gry najprościej wytłumaczyć tremą, bo ciężar odpowiedzialności za wyniki na drużynie Osiemnastki Szczecin spoczywa przecież całkiem spory. Po tych kilku minutach gospodynie przypomniały sobie jak w siatkówkę potrafią grać i z akcji na akcję przejmowały kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami aż wyszły na niewielkie prowadzenie. Wiele w tym zasługi w samej zagrywce, dzięki której Osiemnasta zdobywała oczka seriami i to nie jeden raz w całym spotkaniu. Tak było i przy sytuacji po 16, kiedy za końcową linię udała się Joanna Kolec. Kilkoma nietuzinkowymi zagrywkami zdobyła cenne punkty, a jej drużyna odskoczyła w ważnym momencie na 21:16. Przyjezdne z Chełmna jeszcze dzielnie walczyły w obronie, ale poprzestały tylko na 20-punktowej zdobyczy. Kolejne partie stały już pod znakiem dominacji gospodyń.
Na wszystkich szczeblach rozgrywki siatkarskich drużyn wchodzą w decydującą fazę. Ku uciesze kibiców z naszego regionu zarówno I-ligowy Chemik Police jak i trzecioligowa Osiemnastka Szczecin powalczą o awans.
Jeszcze w ubiegłym roku o miejsce w LSK grały zawodniczki Piasta Szczecin. Niestety brutalna rzeczywistość mocno zatrzęsła siatkarską sceną w stolicy Pomorza Zachodniego i na razie kibicom volleyballa pozostało trzymanie kciuków za trzecioligową Osiemnastkę, której jedynym celem jest awans. Wszystko po to, by tworzyć podwaliny pod przyszłą silną drużynę z ambicjami. Przypomnijmy, że zadania wywalczenia dla Szczecina II ligi podjęły się zawodniczki, które w ostatnich kilku latach grały w SALPS-ie i tam też święciły spore triumfy. Nic w tym dziwnego, w końcu drużyna złożona jest z doświadczonych i utytułowanych zawodniczek mających za sobą gry na wysokim poziomie.
Już po raz trzeci amatorzy siatkówki w Szczecinie i okolicach zagrają dla dzieci z Zachodniopomorskiego Hospicjum. Turniej odbędzie się w ostatni weekend maja.
W tym roku zawody i cała akcja, bo przecież licytacja sportowych gadżetów rozpocznie się już 16 maja, ma szczególny wydźwięk. W końcu wśród najcenniejszych pamiątek sportowych, które w drodze wyjątku poszły pod młotek już 1 marca są narty multimedalistki olimpijskiej Justyny Kowalczyk, o czym grzmiały ostatnio ogólnopolskie media. Koniec walki o nie to 14 marzec, czasu zostało więc niewiele. Warto wspomnieć, że w tej chwili kwota za narty przekroczyła 55 tys zł. Natomiast koniec walki o pozostałe wspaniałe pamiątki sportowe przypada na ostatni dzień turnieju, czyli 30 maja. W samych zawodach udział ma wziąć 15 drużyn mieszanych, które w składzie muszą mieć co najmniej dwie panie. Kilka zespołów już zarezerwowało start w imprezie, a inne czas mają najwyżej do 13 maja. Warunkiem wystąpienia jest oczywiście uiszczenie opłaty startowej, która na drużynę wynosi 350 zł.
Juniorki UKS Osiemnastka Szczecin awansowały do turnieju półfinałowego mistrzostw Polski w piłce siatkowej.
W szczecińskim ćwierćfinale, w którym oprócz gospodarza wzięły udział także Płomień Sosnowiec, Victoria Cieszyn i aktualne mistrzynie Polski, Gedania Gdańsk.
W pierwszym spotkaniu inaugurującym turniej UKS Osiemnastka pokonał Płomień Sosnowiec 3:1, ale po pierwszym secie wcale różowo nie było. Szczecinianki dość gładko przegrały 12:25. Widoczny był u naszych zawodniczek brak zgrania. I nic dziwnego, bo część dziewczyn obecnie trenuje i gra w Szkole Mistrzostwa Sportowego w Sosnowcu, inne natomiast w RSMS-ie Police.