Trudno oglądało się to spotkanie w Szczecinie. Nie ma się jednak co dziwić. Walka o utrzymanie zawsze wiąże się z brzydką grą. Cel jest bowiem jeden, trzy punkty. Te ostatecznie stały się faktem Pogoni Szczecin. A wszystko załatwił spryt Filipa Cuicia. Najpierw tuż przed przerwą znalazł się tam, gdzie być powinien. Powtórzył po zmianie stron na kwadrans przed końcem. Dla Szczecinian oznaczało to jedno, awans aż na 8. miejsce i spokój przed starciem w Białymstoku. Portowcy spaść z PKO BP Ekstraklasy już nie powinni. Więcej w materiale poniżej.
Gdyby nie dwa rzuty wolne dla Portowców, powiedzieliśmy, że w pierwszym kwadransie nie działo się prawie nic. Szkoda tylko, żaden ten stały fragment nie okazał się groźny. W obu przypadkach wysoko zawieszoną piłkę chwycił Rafał Leszczyński.
Problem był też ze strzałami. Pierwszy, przestrzelony, autorstwa Paula Mukairu obejrzeliśmy dopiero w 31. minucie meczu. Wisła była groźniejsza, choć nastawiła się na kontry. Bramki broniła całym zespołem i to całkiem dobrze jej wychodziło. 1:0 mogło być tuż przed przerwą. Piłkę sprzed pola karnego mocno uderzył Leo Borges, ale Leszczyński nie dał się zaskoczyć. Co się odwlecze, to nie uciecze. Rzut rożny w zamieszaniu na trafienie zamienił Filip Cuić. Trybuny oszalały. Wisła po zmianie stron wyraźnie przeszła do ofensywy. Groźnie było w okolicach 61. minuty. Najpierw z dystansu mocno uderzył wprowadzony kilka chwil wcześniej Daniel Pacheco. Po chwili przed szansą stanął Marcin Kamiński. Już 5 minut później piłka wylądowała w siatce Pogoni, ale był faul na naszym obrońcy. Szczecinianie także starali się zmienić rezultat. Ta sztuka udała się Cuiciowi po raz drugi Napastnik Portowców znowu idealnie wyczuł moment i praktycznie wbił piłkę do pustej bramki. To była 75. minuta rywalizacji. Thomas Thomasberg na koniec przygotował aż 3 zmiany. Weszli obrońcy: Leonadro Koutris, Benjamin Mendy oraz Hussein Ali. Oznaczało to ni mniej, ni więcej, jak obronę świetnego wyniku. Cuić mógł mieć jeszcze hattricka, ale wślizg obrońcy go uniemożliwił. W ostatnich sekundach wynik ustalił Ali po rajdzie z własnej połowy.
źródło: własne
|
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||