Kolejny raz w Głosie Szczecińskim poruszony został temat piłki nożnej w Prawobrzeżnej części Szczecina. Obecnie w liczącej ponad 84 tysiące ludzi części miasta znajduje się pięć klubów piłkarskich, rozgrywających swoje mecze w niższych ligach. Cztery z nich, Jeziorak Załom, Iskierka Śmierdnica, Kasta Majowe i Vielgovia Wielgowo występują w Regionalnej Klasie Okręgowej, a więc na siódmym poziomie rozgrywek. Ponadto od tego sezonu, w b-klasie rywalizuje Aquila Kijewo, która swoje mecze rozgrywa na boisku Kasty. Prezes pierwszego z nich, Sebastian Klockowski, chciałby, aby w ciągu kilku lat powstał jeden, duży klub na Prawobrzeżu.
Jak przyznaje prezes Jezioraka, pomysł ten nie jest nowy, gdyż już w latach osiemdziesiątych istniał podobny klub. - Kiedyś był taki klub, Regalica Szczecin-Dąbie. Było to w latach 80. Grałem wtedy w Jezioraku i przegrywaliśmy z nimi, bo był to duży klub i dobrze szkolił młodzież - powiedział Klockowski.
Klub przykładowo mógłby się nazywać FC Prawobrzeże, jednak jest to tylko propozycja. Dalszy los tej inicjatywy zależeć będzie teraz od zainteresowania ludzi. Gdyby środowisko piłkarskie Prawobrzeża zdecydowało się poprzeć sprawę, to w ciągu kilku lat klub mógłby awansować nawet do III ligi. W całym Szczecinie są obecnie trzy kluby na szczeblu IV ligi, a także kilka w niższych ligach. Zgodnie z pomysłem prezesa Jezioraka, FC Prawobrzeże miałoby stać się drugą siłą w Szczecinie, po Pogoni Szczecin. Sporym problemem może być brak odpowiedniego boiska. Obecnie żadne z Prawobrzeżnych boisk, nie mogłoby być dopuszczone do gry w wyższej lidze. Ale Sebastian Klockowski także na to ma rozwiązanie. - Trzeba byłoby wybudować kompleks sportowy, z którego mogłyby oczywiście korzystać także inne kluby z Prawobrzeża. Trzeba wyjść do młodzieży i wybudować obiekt tak, żeby każdemu było blisko. W sercu prawej części Szczecina - zakończył prezes Jezioraka.
źródło: własne / Głos Szczeciński
|
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||