W nawiązaniu do ostatnich doniesień medialnych mówiących o poszukiwaniu nowych zawodników oraz zmian kadrowych chciałbym oświadczyć, że Zarząd Klubu nie przewiduje żadnej rewolucji kadrowej.
Ostatni sezon pokazał, że nasz klub zmierza w dobrym kierunku. Najwyższe miejsce jakie obecnie zajmuje nasza drużyna jest odzwierciedleniem możliwości sportowych oraz finansowych klubu.
Pozyskanie kilku nowych zawodników pokazało, że transfery okazały się trafne i przynoszą wymierne efekty. Mimo ostatnich porażek jako Zarząd jesteśmy usatysfakcjonowani pracą jaką wkładają nasi zawodnicy i trener. Zawsze można oczekiwać lepszej postawy. Ale nie zapominajmy, że jest to tylko sport. W ostatnich 4 sezonach walczyliśmy o utrzymanie, a nasze losy ważyły się w meczach do ostatnich minut. Teraz możemy spokojnie walczyć o coś więcej. Po cichu liczyliśmy o walkę o medale, ale życie zweryfikowało nasze oczekiwania. Jednak chcemy osiągnąć cel jaki sobie wyznaczyliśmy na początku sezonu.
To był mecz walki, wielkich emocji z dramatycznym zakończeniem. Od początku Portowcy kontrolowali grę i wydawało się, że zwycięstwo przyjdzie wraz z upływającymi sekundami. Niestety stracone zbyt łatwo kolejne bramki skutecznie oddaliły szczecinian od zdobycia 3 punktów na własnej hali.
Nic nie zapowiadało dramatycznego zakończenia. Od początku grę kontrolowali gospodarze. Już w czwartej minucie spotkania Nudyk perfekcyjnie podaje do Radko, a ten pewnie umieszcza piłkę w bramce przeciwnika. Portowcy nie zamierzali na tym zakończyć, ambitnie walczyli o każdą piłkę. Dwie minuty później Konopkę pokonuje Grzegorz Nowak, strzelając z niemalże połowy boiska, trafia tuż przy słupku. Siedzący na trybunach Kubrak łapie się za głowę.
Selekcjoner Vlastimil Bartošek powołał reprezentację Polski na nieoficjalne spotkanie z Niemcami (27 marca w Chociebużu) oraz na towarzyski dwumecz z Litwą, który 30 i 31 marca 2010 roku zostanie rozegrany w Sokółce oraz w Białymstoku. Wśród powołanych znalazł się Łukasz Żebrowski.
Bramkarze: Bartłomiej Nawrat (Nova Katowice), Dariusz Słowiński (Hurtap Łęczyca). Zawodnicy z pola: Michał Słonina (Clearex Chorzów), Rafał Franz (Akademia FC Pniewy), Cléverson Lilton Pelc Fernandes 'Cléverson' (Akademia FC Pniewy), Mariusz Milewski (Hurtap Łęczyca), Marcin Olejniczak (Grembach Zgierz), Daniel Krawczyk (Hurtap Łęczyca), Paweł Budniak (Rekord Bielsko-Biała), Piotr Szymura (Rekord Bielsko-Biała), Marcin Czech (Kupczyk Kraków), Zbigniew Mirga (Nova Katowice), Łukasz Żebrowski (Pogoń 04 Szczecin), Marcin Mikołajewicz (Marwit Zławieś Wielka).
Po ostatnim spotkaniu w Bielsko-Białej, Pogoń 04 nie ma już możliwości zmienić swojej pozycji w tabeli. Spadkiem zagrożeni piłkarze 'zero-czwórki' nie są, ale w pierwszej trójce drużyn, również się już nie znajdą. Aktualnie Portowcy zajmują piąte miejssce w ligowej tabeli, utrzymanie go znaczyłoby, że Pogoń zaliczy najlepszy w historii klubu występ w Ekstraklasie. Czy zawodnikom starczy ambicji do walki?
Od początku sezonu wiadomo było, że Pogoń ma w tym momencie za słaby skład na walkę o wyższe cele. Przydałyby się wzmocnienia. Na te nie było środków.
W ostatni weekend Pogoń 04 przegrałana na wyjeździe w Bielsko-Białej 4:6. Jak podaje Gazeta, szkoleniowiec zespołu dał do zrozumienia, że niektórzy zawodnicy powinni pożegnać się z klubem. - Rozmawiam z potencjalnymi następcami - twierdzi Gerard Juszczak.
Nie da się ukryć, że niedzielny mecz był najgorszym w wykonaniu szczecinian w tej rundzie. Po 6 minutach gry przegrywali już 0:3.- To wielki wyczyn z naszej strony. Piłkarze przegrali, zanim weszli na boisko - skwitował postawę swojego zespołu szczeciński trener. Na domiar złego kontuzji nabawił się Dominik Kubrak. W poniedziałek wieczorem miał mieć zrobione USG.
Pogoń '04 wraca do Szczecina w kiepskich nastrojach. Futsaliści z Grodu Gryfa przegrali w Bielsku-Białej 4:6 i stracili jakiekolwiek szanse medalowe. Była to ich pierwsza porażka wyjazdowa w lidze.
Mecz rozstrzygnął się w zasadzie już po 6 minutach. Wówczas Pogoń '04 przegrywała już... 0:3. - Dobrze nie weszliśmy w mecz, a już przegrywaliśmy trzema golami - komentował na gorąco trener 'zero-czwórki' Gerard Juszczak.
Kilka minut później Rekord dołożył kolejne trafienie. Pogoń stać było w tej części gry jedynie na honorowego gola Łukasza Żebrowskiego.
Przed meczem z Rekordem Bielsko-Biała szczecinianie zajmują piąte miejsce. Ich przeciwnik plasuje się na 4 miejscu i ma nad Pogonią ’04 trzy punkty przewagi.
Portowcy udają się na południe Polski z wielkimi nadziejami. Korzystny wynik z Rekordem (czyli wygrana) pozwoliłby zrównać się punktami z bielszczanami i zachować cień szans na miejsce medalowe jeszcze w tym sezonie. Na pewno jednak nie należy liczyć na łatwe spotkanie.
Rekord to tegoroczny beniaminek w ekstraklasie futsalu. Starsi kibice doskonale pamiętają jednak, że zespół grał w najwyższej klasie rozgrywkowej jeszcze kilka lat temu. Z tamtego składu nie pozostało już co prawda w kadrze wielu zawodników. Trzeba jednoznacznie powiedzieć, że teraz są lepsi.
Przypominamy o konkursie MN Sport Typer. Typując spotkania w ekstraklasie futsalu możesz wygrać atrakcyjne nagrody o wartości 1000 zł lub sprzęt piłkarski. Typuj i zwyciężaj! Sponsorem konkursu jest salon piłkarski MN Sport mieszczący się w Szczecinie przy ul. Piłsudskiego 19, w którego ofercie znajduje się szeroka gama sprzętu do piłki nożnej i innych dyscyplin dla dorosłych i dla dzieci. Ekstraklasa Futsalu 2009/2010
Co cechuje Dominika Kubraka? Na pewno ciężka praca, zawziętość w dążeniu do celu oraz systematyczny rozwój. Obecny sezon jest dla bramkarza najlepszym w karierze.
Jeszcze nie tak dawno Kubrak był tylko rezerwowym. Grywał, gdy w meczu nie mógł zagrać Marcin Markiewicz. I mimo, że gdy dostał szansę, to nie zawodził, to gdy Markiewicz mógł grać, znów siadał na ławkę.
- Kiedy prowadził nas pan Kazimierz Biela, to - jeśli tylko było to możliwe - stawiał na Marcina Markiewicza - opowiada o tamtych czasach obecny nr 1 w bramce. - Ogółem rzecz biorąc zazwyczaj grał Marcin. Później zacząłem grać częściej, ale w dalszym ciągu na zmianę z Marcinem.