Douglas Dos Santos Nicolau przedłużył kontrakt z Pogonią 04. 27-letni futsalista będzie zawodnikiem szczecińskiego klubu do końca 31 maja 2013 roku. Przygoda Douglasa z Pogonią ’04 Szczecin rozpoczęła się w rundzie wiosennej sezonu 2010/2011. Wcześniej Brazylijczyk reprezentował barwy nieistniejącego już Jango Katowice. Wcześniej występował również w brazylijskich America Football Clube i CR Vasco da Gama oraz CA Mogadoro i CS Sao Joao. W Szczecinie dał się poznać z wyjątkowych umiejętności technicznych i ogromnego serca do walki.
Pogoń ’04 Szczecin w pierwszym meczu zremisowała z Gwiazdą Ruda Śląska 2:2. Gole dla szczecińskiej drużyny zdobyli Marcin Mikołajewicz i Maksym Moskaliuk.Podopieczni Gerarda Juszczaka przez całe spotkanie byli stroną dominującą. W pierwszej połowie swoją przewagę potwierdzili przez zdobycie gola w 16. minucie, kiedy po podaniu Douglasa dos Santosa, do siatki trafił Marcin Mikołajewicz. Po przerwie drużyna miejscowych nadal atakowała bramkę rywala. Kiedy w 34. minucie, przy asyście Marcina Mikołajewicza, Maksym Moskaliuk pokonał bramkarza gości, wydawało się, że Pogoń ’04 zakończy spotkanie zwycięstwem.
W najbliższą sobotę o godzinie 19.30 Pogoń ’04 Szczecin rozegra w hali przy ulicy Twardowskiego rozegra pierwszy mecz w ramach walki o siódme miejsce w tabeli ekstraklasy. Przeciwnikiem w trzeciej rundzie play-off będzie Gwiazda Ruda Śląska. W tym sezonie podopiecznych „Zero-czwórkę” czeka już tylko dwumecz z Gwiazdą. Sobotnie spotkanie będzie ostatnim pojedynkiem rozegranym w hali przy ulicy Twardowskiego. Niestety przed tym starciem ciężko być optymistą. W najbliższy weekend na parkiecie zabraknie aż czterech zawodników z pierwszego składu. Kontuzje uniemożliwią występ Ricardinho i Dominikowi Kubrakowi, zaś Łukasz Tubacki i Michał Kubik będą pauzować za otrzymanie odpowiednio czwartej żółtej i czerwonej kartki w rewanżowym pojedynku z Marwitem.
 W sobotę podopieczni Gerarda Juszczaka przegrali w Grodzie Kopernika z Marwitem 3:8. W poprzedni weekend Pogoń 04 Szczecin przegrała u siebie z 'marchewkowymi' 1:6, dzięki czemu goście zapewnili sobie praktycznie walkę o piątą lokatę. W rozegranym w sobotę spotkaniu gospodarze zdobyli już na samym początku dwie bramki za sprawą Mykoli Morozowa oraz Igora Sobalczyka. Szczecinianie jednak nie składali broni i do przerwy dwie bramki dla granatowo-bordowych zdobył Maksym Moskaliuk. Miejscowi podwyższyli prowadzenie dzięki trafieniu Denisa Demiszewa.
W sobotę o godzinie 16.00 piłkarze Pogoni 04 rozegrają rewanżowy mecz II rundy play-off o miejsca 5-8. W pierwszym spotkaniu w Szczecinie granatowo-bordowi przegrali z Marwitem 1:6. Na stronie orangesport.pl zostanie przeprowadzona relacja video z tego pojedynku. - W sześcioosobowym składzie ciężko było nawiązać równorzędną walkę. Nie byliśmy w stanie dotrzymać kroku Marwitowi. Uważam, że ci, którzy wyszli na mecz, zostawili na parkiecie sto procent zaangażowania - mówił po pierwszym spotkaniu trener Pogoni ’04 Szczecin, Gerard Juszczak. Powodem tak wysokiej porażki były osłabienia kadrowe „Zero-czwórki”. Trener szczecinian nie mógł skorzystać z pauzującego za kartki Łukasza Żebrowskiego, a także kontuzjowanych Ricardinho, Maksyma Moskaliuka i Dominika Kubraka.
Pierwsze spotkanie o miejsce 5-8 pomiędzy Pogonią 04 Szczecin a Marwitem Toruń zakończył się porażką miejscowych 1-6. Torunianie po rundzie zasadniczej zajęli piąte miejsce i są na dobrej drodze, aby utrzymać ową lokatę. W zespole prowadzonym przez Gerarda Juszczaka nie zagrali Łukasz Żebrowski, który pauzuje za kartki oraz kontuzjowani Dominik Kubrak, Maksym Moskaliuk oraz Ricardinho. Podopieczni Romana Smirnowa w Grodzie Gryfa zagrali w pełnym składzie oprócz Daniela Krawczyka, który był operowany tydzień temu. Hattricka w hali przy Twardowskiego zdobyła Igor Sobalczyk, a pozostałe bramki zdobyli Denis Demiszew i Mykola Morozow i Patryk Szczepaniak. Honorowego gola dla 'Zero-czwórki' zdobył Marcin Mikołajewicz. Mecz rewanżowy zostanie rozegrany 5 maja w Grodzie Kopernika.
W sobotę o godzinie 19.00 Pogoń ’04 Szczecin zmierzy się z Marwitem Toruń w pierwszym meczu II fazy play-off, w której drużyny rywalizować będą ze sobą o miejsca 5-8. W ćwierćfinale rozgrywek „Zero-czwórka” toczyła walkę z hegemonem sezonu zasadniczego, Wisłą Krakbet Kraków. Pomimo, że szczecinianie w trzech meczach odnieśli trzy porażki, co wykluczyło ich z walki o medale Mistrzostw Polski, należy zaznaczyć, że podopieczni Gerarda Juszczaka dzielnie stawili opór piekielnie mocnemu przeciwnikowi. W pierwszym w Krakowie meczu o wygranej Wisły zadecydował gol strzelony w dogrywce, choć w ostatnich sekundach spotkania bardzo blisko strzelenia gola na wagę zwycięstwa „Granatowo-bordowych” był Ricardinho. Dzień później wiślacy wygrali 6:0.
 W trzecim meczu pierwszej fazy play-off Pogoń ’04 Szczecin przegrała po rzutach karnych 2:4 z Wisłą Krakbet Kraków. W regulaminowym czasie gry obie drużyny strzeliły po pięć goli, a w dogrywce po jednym. Pierwsza połowa wyraźnie przebiegała pod dyktando Pogoni ’04 Szczecin. Już w 2. minucie gola dającego prowadzenie zdobył Marcin Mikołajewicz. Sześć minut później do siatki Wisły trafił Michał Kubik. W 13. minucie parkiet z powodu urazu musiał opuścić Ricardinho. Trzy minuty później zgromadzeni w hali przy ulicy Twardowskiego kibice wpadli w szał radości, kiedy Maksym Moskaliuk po raz trzeci zmusił do kapitulacji Bartłomieja Nawrata.
|
|
|