Wygląda na to, że prezydent Szczecina – Piotr Krzystek przyjął sobie za punkt honoru rozpoczęcie budowy hali widowiskowo-sportowej jeszcze w czasie trwania jego kadencji. Jak poinformował dziś lokalne media miasto nie zamierza dłużej czekać na pieniądze z zewnątrz, które początkowo miały pokryć nawet 75 procent kosztów budowy. Poczekajmy jeszcze trochę, a mit stanie się symbolem nieudolności i braku wiary w możliwości sprawcze - nie tylko prezydentów przeszłych, obecnego i przyszłych, ale przed wszystkim szczecinian. Z tego powodu uważam, że szczecinian powinno być stać na tę inwestycję – stwierdził prezydent. Przepis na oczekiwany od wielu już lat sukces być może leży w zasięgu ręki. Miejscy włodarze rozważają bowiem sfinansowanie budowy ze środków własnych gminy.
Warunkiem rozpoczęcia realizacji zadania ze środków publicznych jest zapewnienie, że pieniądze z Regionalnego Programu Operacyjnego (który zawsze przyjmuje się na okres kilku lat przez zarząd województwa – przyp. red.) na wsparcie hali pozostaną w Szczecinie i służyć będą dofinansowaniu inwestycji w naszym mieście.
Problem z dofinansowaniem ze środków Unii Europejskiej pojawił się w momencie wzrostu kosztów całej inwestycji. Kilka lat temu szacowano, że wartość budowy hali nie przekroczy 120 mln zł, teraz jest to już 220 mln. W takim wypadku pomoc unijna mogłaby wynieść „zaledwie” 40 procent kosztów, a na drodze pojawiły się kolejne przeszkody natury prawno-administracyjnej. Okazuje się, bowiem, że na inwestycje powyżej 50 mln euro potrzebna jest zgoda notyfikowana w samej Brukseli. I tutaj pojawia się problem. Jak zaznacza Piotr Krzystek na taką decyzję z unijnych szczytów trzeba czekać co najmniej 9 miesięcy, co przy założeniu, że koszty inwestycji nieustannie rosną, wydaje się marną perspektywą. Z niecierpliwością czekamy, zatem, na kolejne informacje w tej sprawie, a ostateczną decyzja o tym, jak sfinansowana będzie budowa obiektu (która ruszyć ma już w 2009 roku) poznać mamy do końca grudnia po uzgodnieniach z zarządem województwa. Na zdjęciu przyjęty kilka lat temu (a dziś nieco zmodyfikowany) projekt wnętrza hali widowiskowo-sportowej.
źródło: własne/Gazeta Wyborcza
|
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||