ligowiec.net strona główna
redaktor dyżurny:
me
piłka nożna / Pozostałe rozgrywki
piłka nożna / Pozostałe rozgrywki -
Antypromocja futbolu
autor: maggiNie po raz pierwszy rysujący się w nieciekawych barwach obraz regionalnego futbolu przypomina o przepaści jaka w tej chwili dzieli nas nie tylko od Zachodu, ale nawet krajowej czołówki. Tym razem nie chodzi jednak o kiepskie wyniki, jakimi raczą kibiców futboliści obecnej jedenastki ze Szczecina.

Piłkarze występujący w granatowo-bordowych barwach Pogoni rzadko, jeśli nie w całej historii, to przynajmniej w ostatnich kilkunastu latach istnienia tego klubu przynosili chlubę miastu, regionowi czy też jego mieszkańcom. Niestety chyba częściej głośno było o nich nie z powodu spektakularnych i prestiżowych osiągnięć w swoim fachu, a pozaboiskowych wybryków nie mających nic wspólnego z profesjonalnym uprawianiem sportu. Co gorsza, najdziwniejsze perypetie życiowe dotykają zawodników dość mocno związanych ze szczecińskim środowiskiem piłkarskim. Niestety, (anty)gwiazdami lokalnej piłki nożnej są ludzie bezpośrednio kojarzeni ze stolicą Pomorza Zachodniego. O kim mowa, i co ma wpływ na taką kondycję naszej „kopanej”?
Nazwisko, które setki, jeśli nie tysiące, razy było odmieniane przez wszystkie przypadki w polskiej prasie brukowej należy do byłego bramkarza Pogoni, przez lata uznawanego za symbol klubu. Radosław Majdan, bo o nim mowa, niestety w tak zawrotnym tempie nigdy nie podbił szacownych pism piłkarskich, na przykład, w Europie. I cóż z tego, że kilka razy udanie zaprezentował się w kadrze narodowej autor: chase(głównie przypomina się mecze z Hiszpanią 0:3 oraz na Mistrzostwach Świata z USA 3:1), jak o zrobienie kariery na miarę swoich możliwości nawet się nie otarł. Co gorsza, schyłek występów pana Radka na zielonej murawie to całe pasmo nieporozumień. Czarę goryczy przelewa jego (najprawdopodobniej) była żona Dorota Rabczewska, która o przyjaciołach pana Radosława, do którego grona zaliczają się inni „Portowcy” oraz reprezentanci Polski (m.in. Piotr Świerczewski) bez ogródek mówi: "To mega zepsute towarzystwo". Trudno nie zgodzić się z powyższym stwierdzeniem wiedząc, jak mało sportowy tryb życia potrafili i wciąż potrafią prowadzić „wyczynowcy” pokroju bramkarza Radosława.


W ostatniej, jakże osławionej na cały kraj burdzie (z udziałem wspomnianych panów) po imprezie, rzecz jasna, zakrapianej alkoholem nie zabrakło także doskonale znanego z występów w klubach z regionu oraz piłkarza Pogoni w kilku sezonach Jarosława Chwastka. Piłkarz, podobnie jak jego dwaj koledzy, został wówczas zatrzymany. Chociaż po jednym wiadomym nam wybryku etykiet przyklejać nie powinniśmy (i tego w przypadku zawodnika Jarosława nie robimy), nie sposób nie wspomnieć jednak, że to pierwszy raz w karierze tego 33-letniego piłkarza, kiedy jego nazwisko pojawiało się na pierwszych stronach najpopularniejszych polskich dzienników.


Po ostatnich doniesieniach ze zgrupowania kadry, nie można oprzeć się wrażeniu, że polscy piłkarze istotnie mają problem z panowaniem nad sobą, a alkohol hamuje rozwój wielu talentów. Tym bardziej jest to przykre, jeśli czytamy, że idol tysięcy nastolatków – Artur Boruc okazuje się tak marnym profesjonalistą. Chociaż wiemy, że tak jak powszechnie prawi Wojciech Kowalczyk, picie trunków jest dość powszechnym procederem wśród polskich piłkarzy, zatrważa fakt bezkrytycznej postawy wobec tego zjawiska kolejnego z byłych reprezentantów kraju. Co więcej, Kowalczyk wszem i wobec z dumą opowiada jak niegdyś przed meczem ze Słowacją kadra bawiła się do 5 rano, po czym wygrała 5:0… Mimo przebłysków talentu i występów na boiskach hiszpańskiej Primera Division, pan Krzysztof wielkiej kariery jednak również nie zrobił. Teraz chyba wiemy dlaczego.


Jak zaznacza w rozmowie dla Gazety Wyborczej Jan Chmara, specjalista od fizjologii i teorii sportu: „Uprawianie sportu i picie alkoholu to zjawiska wzajemnie się wykluczające. Da się tylko na krótką metę i z miernym skutkiem.” Słowa profesora przyswoić powinni sobie tymbardziej polscy piłkarze: „Przyjmijmy, że potencjał piłkarza najbardziej wymagającej ligi świata Premier League wynosi 100 jednostek, a zawodnika naszej ekstraklasy w porównaniu z nim – 20. Jak tamten wypije setkę wódki, to mu potencjał spadnie do 90. U naszego po tej samej setce tąpnięcie będzie o wiele większe. Spadnie o połowę”. Interesujący wywód specjalista podkreślił słowami: „Ale oni tego nie rozumieją”.


Imprezy do rana w znanych nocnych klubach dla bardzo wielu zawodników szczecińskiego klubu w jego tłustym roku na przełomie tysiącleci były niemal codziennością. Nie dziwne, że zagadkowo drużyna potrafiła rozgrywać fatalne zawody z przeciwnikiem absolutnie nierównym sobie.


autor: maggiWróćmy jednak do nazwisk. Okazuje się, że popularni piłkarze z łatwością kojarzeni z Pogonią Szczecin miewali (być może w dalszym ciągu miewają) problemy jeszcze innej natury, ale równie chętnie opisywane w ogólnopolskiej prasie. Na czele pojawia się młody, rokować możemy, że kolejny niespełniony, talent – Kamil Grosicki, którego, jak wiemy pochłonął bez reszty hazard będąc już piłkarzem Legii. Obecnie po przejściu leczenia nałogu, Grosicki zarabia na życie grając w Szwajcarii. Być może jednak na boiskach ekstraklasy znów niebawem go zobaczymy. Nawet jeśli, wbrew przewidywaniom, jego kariera zacznie toczyć się w odpowiednią stronę, już na zawsze będzie zawodnikiem, który kiedyś wyrwał się z „prowincjonalnego” Szczecina, by w stolicy smakować nocnego życia.


Zupełnie innym, ale także ciekawym, przykładem medialnej osobowości piłkarskiej przedstawianej w nienajlepszym świetle jest Paweł Drumlak, piłkarz 8 i 9 lat temu uznawany za wielki talent i nadzieję reprezentacji. Szkoda, że ten były zawodnik Pogoni (gwiazda drużyny za czasów Sabri Bekdasa), który z kolei stroni od sielankowego trybu życia, także nie wzbił się na szczyty. Co więcej, nigdy nie potrafił zadomowić się w klubach nawet średniej klasy. Powód? Konfliktowość, trudny charakter, brak zapału bądź przekonania do tego co robi. To tylko niektóre z tez, jakie na temat Drumlaka krążyły.



A gdzie są ci, którzy w pozytywny sposób, z takim uwielbieniem mediów promowali by lokalną piłkę nożną? Miejmy nadzieję, że za kilka lat będzie jednak okazją, by napisać artykuł o zupełnie odwrotnej wymowie…
źródło: własne/Gazeta Wyborcza/sports.pl
 

multimedia
najnowsze multimedia





co ? gdzie ? kiedy ?
poprzedni czerwiec 2026 nastepny
Pon Wt Śr Czw Pt Sb Nd
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30          
dzisiejsze newsy
 
top komentarze
newsy:
mecze:
16 » Saturn Mielno-LZS Kowal »
16 » Passat Bukowo Morskie-K »
14 » Iskra Białogard-Pogoń W »
12 » Wrzos Wrześnica-Radew B »
9 » Orzeł Wałcz-Gryf Kamień »
8 » Dąb Dębno-Błękitni II S »
8 » Victoria Sianów-Spójnia »
7 » Gwardia Koszalin-Biali  »
7 » Radew Białogórzyno-Wich »
7 » GKS Manowo-Vimobilia Bę »
aktualnie na portalu
zalogowanych: 0
gości: 303
statystyki portalu
• drużyn: 3197
• imprez: 163719
• newsów: 79162
• użytkowników: 81940
• komentarzy: 1198992
• zdjęć: 934694
• relacji: 40956
Najwiďż˝kszy Skateshop w Szczecinie.


widzisz błąd na stronie - zgłoś go nam
© 2006-2026 - by ligowiec team
Polityka Cookies