Futbolowe emocje związane z inauguracyjnym sezonem Szczecińskiej Ligi Halowej powoli dobiegają końca. Na dwie kolejki przed końcem mamy jeszcze sporo niewiadomych dlatego ostatnie mecze sezonu zapowiadają się niezwykle ciekawie. Panowie sprężamy się na spotkania i przygotowujemy się do rozpoczynającego się trzeciego już sezonu Szczecińskiej Ligi Piłkarskiej Szóstek.
UKS OHP - Kond-Bud Ligowiec.net godz. 16.00
Niezwykle ważne spotkanie dla drużyny Ligowca, która ma jeszcze prowizoryczne szanse na mistrzostwo grupy A. Kond-Bud jest ' w gazie ' co było widać podczas ostatniego spotkania, wygranego zasłużenie z zespołem Kuriera Szczecińskiego. Zawodników reprezentujących zaprzyjaźniony portal interentowy martwić może jedynie kontuzja najlepszego napastnika Szymona Chodorowskiego, który nie zagra w spotkaniu przeciwko UKS OHP. Sytuacja Uczniowskiego Klubu Sportowego jest niewesoła jeśli zawodnicy myślą o podium grupy A. Rozegrali już 11 spotkań czyli o jedno więcej niż bezpośredni rywal do walki o brąz Kurier Szczeciński i mają o trzy punkty mniej niż rywale. UKS OHP nie składa jednak broni i w spotkaniu z Ligowcem.net ma zamiar powalczyć o komplet oczek.
W minioną niedzielę w rozgrywkach Red Box doszło do rewanżu pomiędzy drużyną Kond-Bud Ligowiec.net a Kurierem Szczecińskim. Tydzień wcześniej lepsza okazała się reprezentacja gazety, a niektórzy jej zawodnicy w pomeczowych komentarzach twierdzili, że mogli zaaplikować słabemu przeciwnikowi nawet dziesięć goli. Nie inaczej miało być w rewanżu. Po raz kolejny problemy ze składem Ligowca i kontuzjami dały znać o sobie, gdyż piłkarze tej drużyny spóźnili się na pojedynek. Na szczęście organizatorzy i przeciwnik zgodzili się zaczekać.
Spotkanie rozpoczęło się po myśli Kuriera, który po błędzie bramkarza pierwszy wyszedł na prowadzenie. Taki obrót sprawy rozluźnił piłkarzy wicelidera. To się bardzo szybko na nim zemściło, gdyż do końca tej odsłony cztery bramki strzelili gracze Ligowca.
Drużyna Wojsko to obok Serviceit.net.pl największa niespodzianka wśród zespołów występujących w inauguracyjnym sezonie Szczecińskiej Ligi Halowej. 22 zdobyte punkty, bilans bramkowy plus 20 i przede wszystkim bardzo wysoka forma w ostatnich meczach daje wojskowym drugie miejsce w tabeli grupy B. 'Żołnierze' pod bacznym okiem kapitana Andrzeja Mikulskiego z meczu na mecz robią ogromne postępy. Pod względem taktycznym, każde następne spotkanie Wojska jest bardziej przemyślane i dopracowane. Taka sytuacja miała również miejsce podczas sobotniego spotkania Wojska z drużyną Ostry Squad Szczecin.
Spokojne wyczekanie przeciwnika, bardzo dobra partia w wykonaniu napastnika wojskowych - Marcina Piwowarczyka i kolejne trzy punkty w rękach Wojska. Ostry Squad, który miał w ten weekend do rozegrania dwa trudne mecze w sobotę na tarczy. Niedziela okazała się jednak bardziej szczęśliwa bo chłopaki z Niebuszewa ograli Serviceit.net.pl. Faza play off w Szczecińskiej Lidze Halowej rozkręca się na dobre a spotkania, które zostały rozegrane w miniony weekend pokazały, że rozgrywkami będziemy emocjonować się do ostatnich meczów sezonu.
Przy bardzo dużej kibicowskiej frekwencji, w walentynkowy niedzielny wieczór odbył się mecz na szczycie Szczecińskiej Ligi Halowej. Lider DB Port Szczecin zmierzył się z drużyną Kurek Team, która zajmowała fotel wicelidera. Już przed zawodami wiedzieliśmy, że to spotkanie będzie prawdziwym hitem niedzielnych meczów. Przyznać trzeba, że zawodnicy jednej i drugiej drużyny nie zawiedli. Spotkanie od samego początku było niezwykle wyrównane.
Wzmocniony przybyciem Rynkiewicza i Florka, zespół Kurek Team od pierwszej minut pokazał, że nie zamierza łatwo składać broni. Mecz niezwykle szybki z duża ilością wspaniałych akcji technicznych. Remisowo do przerwy i jeszcze większa mobilizacja obydwu drużyn na drugie 20 minut. W zespole Portu z bardzo dobrej strony pokazał się Trociuk, z którego ' grą na ścianę' obrońcy błękitnych mieli dużo problemów.
Po zmaganiach w fazie zasadniczej, Szczecińska Liga Halowa wchodzi w fazę play off. Wielkich emocji nie brakowało już podczas meczów zasadniczych, więc wyobraźmy sobie co przyniesie walka o najwyższe cele. Liczymy na dużą frekwencją na trybunach oraz na sportowego ducha walki w każdym spotkaniu.
Ostatnie spotkanie fazy zasadniczej SLH. Śmiało można powiedzieć, że choć obydwie drużyny zapewniły sobie udział w grupie mistrzowskiej mecz zapowiada się jako szlagierowy. Taka sama ilość punktów, sąsiednie miejsce w tabeli no i przede wszystkim szansa dogonienia Unicaru sprawiają, że zawodnicy obydwu zespołów na to spotkania motywują się podwójnie. W całej rundzie zasadniczej zarówno Kurier jak i Ligowiec pokazały się z bardzo dobrej strony. Dzięki lepszemu bilansowi bramkowemu na wyższej pozycji znajduję się przedstawiciele portalu, ale pamiętać trzeba, że Kurier również potrafi strzelać...strzelać w ostatnich minutach. Drużyna, która w każdym meczu gra do ostatniego gwizdka zmierzy się z zespołem o bardzo mocnym, ustabilizowanym składzie. Choć to jeszcze nie paly off-y, ale emocje gwarantowane. Zapraszamy wszystkich sympatyków SLH. Takich spotkań nie ogląda się w każdej kolejce.
Bardzo dużo emocji dostarczył nam mecz pomiędzy Prawobrzeżem zajmującym 7 lokatę, a wiceliderem Kond-bud Ligowiec.net.
Od początku meczu gra była wyrównana i widać było, że drużyny podeszły do spotkania bardzo poważnie i z dużym zaangażowaniem. Pierwsza bramka padła dopiero w 10 minucie meczu dla Prawobrzeża, której autorem był Sebastian Staniak. Ligowiec.net wyrównał dopiero 2 min przed końcem pierwszej połowy po strzale Andrzeja Kublickiego. Radość portalowców trwała zaledwie 1 minutę ponieważ ponownie dał o sobie znać Sebastian Staniak strzelając tak zwaną bramkę do szatni na 2:1.
Spotkanie zapowiadało się bardzo ciekawie, ponieważ w przypadku zwycięstwa Ostrego Squadu, popularni młodzi-gniewni zajęliby w tabeli miejsce swojego niedzielnego rywala Serviceit.net.pl.
Było to również spotkanie drużyn, z których jedna była na fali wznoszącej - Ostry Squad, a druga doznała kilku porażek i poznała gorycz utraty punktów. Zawodnicy obu ekip nie zawiedli i spotkanie, które rozpoczynało niedzielne rozgrywki stało na wysokim poziomie. Ostry Squad, który bardzo liczy na miejsce w pierwszej trójce rozpoczął spotkanie od skomasowanych ataków na bramkę Service. Niebiescy jednak jak wytrawny bokser wyczekali przeciwnika i zaczęli punktować. Świetną partię rozgrywał napastnik i zarazem brat kapitana zespołu Gracjan Soćko. Każda akcja, w której brał udział Gracjan była dużym zagrożeniem dla bramkarza Ostrego Squadu. W rezultacie Soćko popisał się hattrickiem i przyczynił się znacznie do zwycięstwa swojej ekipy. Zwycięstwa zasłużonego. Service, nie odpuszcza i pokazuje wszystkim niedowiarkom, że zwycięstwa z początku sezonu nie były dziełem przypadku.
W sobotnie popołudnie zespół DPD poprawił znacznie swój dorobek strzelecki i rozgromił zespół Auchan Kołbaskowo 27:5. Już w przedmeczowych spekulacjach stawialiśmy żółto-czarnych w roli faworytów.
Bosiko nie zweryfikowało naszych typowań i zwycięstwo DPD było niezagrożone nawet przez chwilę. Auchan, który jest zdecydowanie najsłabszą drużyną w Szczecińskiej Lidze Halowej zaskoczył nas tylko tym, że zjawił się na spotkaniu w licznym gronie. Widoczny był jednak brak zaangażowania u niektórych zawodników co odbiło się na ogólnym postrzeganiu drużyny. Drużynie z Auchan, a przede wszystkim Razikowi (3 bramki) nie można odmówić woli walki, ale było to za mało na silny i stabilny zespół DPD. Sześć bramek Dzioby, pięć Barana, po cztery Wdowskiego i Jaczyńskiego. Trafiali również Kochelak, Bednarek, Wrzochal. Wysokie zwycięstwo na pewno doda zawodnikom wiary w siebie i w następnych kolejkach możemy być świadkami przebudzenia 'kurierów' i wielu niespodzianrek z ich udziałem. Z zapowiedzi DPD-owców wynika, że od sobotniego zwycięstwa rozpoczynają szybki marsz w górę tabeli.