 | piłka nożna / TKKF | Koniu - 16.10.2007 00:24 | | Brazylijska samba z liderem | |  W poniedziałek 15 października na boisku spotkał się lider Drobnica Port z przedostatnią ekipą ligi Ligowcem. Oba zespoły przyszły w niepełnych składach - dość powiedzieć, że w bramce Drobnicy stanął jej kierownik. Zespołom przez długi czas grę umilały orkiestry grające nieopodal. Opromienieni ostatnim zwycięstwem Ligowcy na pewno chcieli powalczyć, ale nadal faworytem była Drobnica. | | |
|
|
Początek meczu już pokazał, że gra będzie ciekawa. Ligowiec już chyba odblokował się i zagrał "coś" w ataku. Pierwsi bramkę zdobyli jednak "Portowcy". Po złym podaniu obrońcy Ligowca przed pole karne własnej drużyny, napastnik Drobnicy przejął piłkę i strzelił w długi róg bramki. Po chwili jednak reprezentanci portalu mieli swoją chwilę radości - po podaniu z lewej strony Andrzeja Kublickiego, Tomasz Kuna pięknym strzałem przelobował bramkarza "Portowców" i mieliśmy remis. Niestety zaraz Drobnica znów wyszła na prowadzenie - strata z prawej strony, wrzucenie piłki w pole karne Ligowca i tam, mimo asysty obrońcy, napastnik zdołał przyjąć piłkę i nieatakowany uderzyć z przewrotki. Strzał nie był mocny, ale wystarczył do zdobycia gola. Ligowiec nadal wierzył w swoje siły. Po rzucie wolnym, aktywny Kuna trafił w słupek. Ten sam zawodnik strzelał niecelnie na bramkę rywala, ale bliski skierowania piłki do siatki był Dariusz Mądry, który jednak nie trafił piętką w piłkę. Skupienie na ofensywie nie wyszło jednak na dobre Ligowcowi. Po jednym z rzutów rożnych, Drobnica wyszła z kontratakiem 3 na 1 i nie zmarnowała okazji. Na szczęście tuż przed przerwą piłkę lecącą wzdłuż bramki do siatki wepchnął Mądry. Po tym golu Wiśnia tak bardzo się cieszył, że omal nie wpuścił strzału z połowy boiska tuż po wznowieniu. Na szczęście zachował się lepiej niż Kuszczak i nawet nie sprokurował rzutu rożnego. ;) Gol kontaktowy dał nam nadzieję na korzystny rezultat w drugiej odsłonie.
Druga połowa także była wyrównana. Drobnica często atakowała wykorzystując słabe krycie Ligowca, piłkarze portalu rewanżowali się kontratakami, jednak ich strzały albo były za słabe, albo mijały cel. Po jednej z akcji Drobnicy daleko przed bramkę wyszedł Wiśniewski, by uratować sytuację, jednak jego wybicie do przodu było za krótkie i został przelobowany. Rezultat 2:4 nie zniechęcił jednak Ligowca, który nadal starał się strzelić bramkę. Niestety, nie udało się to, a rywale mieli podobną okazję, jak przy czwartej bramce, jednak tym razem Wiśnia wybił już piłkę w aut.
Na pewno w naszej grze widać poprawę. Gdy przeciwnik, tak jak my, nie dysponuje szeroką kadrą, jesteśmy w stanie powalczyć. Znów uwierzyliśmy w swoje siły w ataku i stwarzamy więcej okazji. Niestety w obronie jest dużo słabiej. Brakuje komunikacji i skupienia. Zamiast trzymać się strony, czasem trzeba wrócić do środka i przypilnować rywala. Przydałoby się więcej ustawiania obrońców i podpowiedzi, bo nie zawsze dostrzega się rywala za plecami. Podsumowując zagraliśmy nieźle i za naszą grę nie musimy się wstydzić. Tą porażkę można nazwać konstruktywną, gdyż w spotkaniu z liderem widać było światełko w tunelu. Trzeba jednak przyznać, że rywal był osłabiony i nie prezentował się tak dobrze, jak w innych meczach. Na boisku nie było widać różnicy miejsc w tabeli dzielącej oba zespoły. Wszystkie bramki w tym spotkaniu padły raczej po błędach w obronie i kryciu niż po finezyjnej grze kombinacyjnej, ale te okazje przecież i tak nie stworzyły się same. Teraz już jednak trzeba myśleć o kolejnym rywalu i walce o trzy punkty.
Bramki Ligowiec.net: Tomasz Kuna - 1, Dariusz Mądry - 1
Skład Ligowiec.net: Konrad Wiśniewski - Konrad Kublicki, Arkadiusz Sokal - Andrzej Kublicki, Tomasz Kuna, Michał Stawowski - Dariusz Mądry | | źródło: własne | | komentarze |  | Autor: Thierryy - 2007-10-16 20:50:04 | | hehe opisujecie mecz tak jakbyscie byli lepsi na boisku a tak naprawde kopaliscie sie w oczy:) piekne bramki drobnicy zapewnily jej zwyciestwo:) owszem walczyliscie ale umiejetnosci wam brakuje... | |
|  | Autor: Koniu - 2007-10-16 21:36:19 | | Nie podoba sie relacja - napisz swoja. Proste jak konstrukcja cepa. Prawda jest taka ze szalu nie graliscie a bramki z obu stron padly po indywidualnych bledach a nie finezyjnych akcjach. Powiesz mi moze ze caly czas siedzieliscie na naszej polowie i mieliscie przygniatajaca przewage? Ze nie stwarzalismy sobie okazji? Liga jest amatorska, wiec dziwie sie skoro wam nie brakuje umiejetnosci (w przeciwienstwie do nas) ze tu gracie. Skoro kopalismy sie w oczy, to jakim cudem nie strzeliliscie nam dwucyfrowki? | |
|  | Autor: szatan - 2007-10-16 22:46:39 | | Koniu rilaks :D pozwól im się cieszyć, nie wszyscy mają jakieś wartości w życiu i jedyną podnietą są właśnie takie historie :) | |
|  | Autor: Thierryy - 2007-10-17 12:27:33 | nie mozemy pokazac swoich wszystkich mozliwosci gdyz boisko na to nie pozwala...wydaje mi sie ze to wlasnie boisko dla takich rolasow jak wy:):) chwalicie sie ze graliscie dobry mecz a tak naprawde nic nie pokazaliscie:):)..
tekst dodany: 2007-10-17 12:33:51 i przypomnijcie mi ktore macie miejsce w tableli?:D:D bez powodu nie jestesmy liderami:):) z 7 pkt przewagi i jednym meczem mniej rozegranym:):):):) pozdrooo;) | |
|  | Autor: Koniu - 2007-10-17 13:52:24 | Ojojoj, boisko za krzywe? :D:D:D Jakos wszyscy graja na takim samym. Skoro nam, rolasom, takie jest pisane, to wam, geniuszom futbolu, nie odpowiada? No to grajcie na sztucznej trawie, chyba ze wystajace zdzbla wam beda przeszkadzac :D Nadal pytam jakim cudem tacy geniusze futbolu graja na Budziszynskiej? Przeoczenie lowcow talentow? :D:D:D Nie napisalem ze zagralismy dobrze, ale bylo niezle, stwarzalismy okazje, gorzej bylo z obrona, gdzie popelnilismy glupie bledy. No ale skoro jestescie tacy znakomici, to w ciemno stawiam na wasze mistrzostwo na hali, o ile w ogole ona ruszy. :D Tam jest w miare rowno i mozna pokazac "swoje wszystkie mozliwosci".
tekst dodany: 2007-10-17 13:58:34 Nadal tez twierdze ze skoro nic nie pokazalismy, to jakim cudem nie bylo 10:0, a tylko 4:2? Wiesz, potrafie przyznac kiedy nie istniejemy na boisku czy parkiecie (gram tez w siate i chociazby relacja z ostatniego meczu mojego teamu, kiedy dostalismy baty, na to wskazuje), wiec nie czaje o co walczysz.
tekst dodany: 2007-10-17 14:06:52 Powiem tez ze Drobnica zagrala kilka fajnych spotkan chociazby z Radissonem (co prawda Radisson bez Skibińskiego i Podobasa), ale z nami nie pokazaliscie nic szczegolnego. | |
|  | Autor: Thierryy - 2007-10-17 20:52:03 | | prawie kazdy z zawodnikow gra w jakims zespole ... traktujemy te mecze jako trening:) jesli bylo by lepsze boisko to wyniki byly by wyzsze:) sami zreszta wiecie jak sie gra na takim boisku... na takich boiskach najlepiej grac lage do przodu i nic wiecej;) | | | dodaj komentarz |
zaloguj sie lub załóż konto aby dodać swój wpis | Redakcja ligowiec.net nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, wypowiedzi nie związane z tematem artykułu, sformułowania obraźliwe w stosunku do innych czytelników serwisu, osób trzecich, klubów lub instytucji itp., a w skrajnych przypadkach do blokowania możliwości komentowania wiadomości przez poszczególnych użytkowników lub całe sieci. | |
|
|
najnowsze fotorelacje
| sonda portalu ligowiec.net | |
|
|