ligowiec.net strona główna
redaktor dyżurny:
paulinus
Gdy na początku stycznia opublikowałem na portalu weszlo.com artykuł pt. „Czy piłkarski Kołobrzeg to dziki kraj”, który wstrząsnął całym nadmorskim kurortem, a echo słychać było w wielu regionach Polski, Kotwica wydała bardzo lakoniczne oświadczenie. Zapewniała, że po obszernej kontroli ze strony Urzędu Miasta i Państwowej Inspekcji pracy zrobi wszystko, by - cytat - kwestie poruszane w artykule zostały drobiazgowo wyjaśnione.

Koniec końców zarząd klubu, jak ma w zwyczaju i do czego zdążył przyzwyczaić, swoich obietnic nie spełnił. Tym samym trzeba powiedzieć wprost - Adam Dzik ma gdzieś kibiców, o mediach nie wspominając. Przecież klub nie posiada nawet rzecznika prasowego, a skonfrontowanie jakiejkolwiek informacji z osobami będącymi wewnątrz organizacji graniczy z cudem. Tymczasem fani kołobrzeskiej drużyny powodów do niepokoju mają co niemiara, bo raz po raz wychodzą kolejne kwiatki, a milczenie prezesa potwierdza jedno - wszystkie rzeczy zawarte w artykule okazały się prawdą.
Nie ma przypadku w tym, że szybko ucięto pomysł wejścia na drogę sądową. Rozważano taką możliwość, prezes kontaktował się ze swoim zaufanym prawnikiem z Gdańska, ale ten stwierdził, że to nie ma sensu. Nic dziwnego - musiałby wpisać sobie kolejną przegraną sprawę do CV, bo trzeba wiedzieć, że Kotwica od dłuższego czasu przegrywa sprawę za sprawą ze swoimi byłymi piłkarzami i innymi podmiotami, którym zalega z płatnościami. Oczywiście w klubie nie robią z tego większego problemu. Ba - dość popularną opinią, wygłaszaną przez ludzi z zarządu, jest to, że prezes nie jest od tego, żeby spłacać stare długi, bo to problem miasta. No tak...

Podsumowując: Kotwica nie widzi problemów w swojej sytuacji organizacyjnej, Kotwica rzuca słowa na wiatr we własnym oświadczeniu, Kotwica niczego nie wyjaśnia, bo tylko by się skompromitowała, wreszcie - Kotwica patrzy z boku jak rywale się wzmacniają (KKS Kalisz, główny faworyt do awansu, zmontował bardzo mocną pakę).

Na dzisiaj sytuacja wygląda tak, że do klubu nikt nie chce za bardzo przyjść. Z różnych powodów, ale nie ukrywajmy - piłkarze mają internet, czytają, kontaktują się ze znajomymi z klubu i widzą, jaka jest rzeczywistość. Trener Petr Nemec w trakcie zimowego okresu przygotowawczego chodził zirytowany i zrezygnowany, gdy dowiadywał się, że kolejni piłkarze odmawiają Kotwicy. Znamienna jest sytuacja Radosława Mikołajczaka. Prezes zaprosił go na tygodniowe testy, później chciał je przedłużać, co zirytowało piłkarza, który wrócił do Mieszka Gniezno. Tydzień później Adam Dzik wydzwaniał do niego znowu, lecz zawodnik nie był już zainteresowany.

I tak to sobie leci, a do startu ligi pozostało coraz mniej czasu. Oczywiście nie jest wykluczone, że Kotwica koniec końców dokona jakichś wzmocnień, z tym że na dziś są to jedynie dywagacje, bo nikogo poważnego na razie nie ogłoszono, a kilka transferów się wysypało. Tymczasem Kalisz ucieka, pozostałe zespoły z czuba tabeli również nie próżnują.

Kibice wciąż marzą o awansie, ale nie da się ukryć, że ta perspektywa oddala się z tygodnia na tydzień. Z Kotwicy uciekł nawet Tomasz Plaskaty. To dopiero historia! 1 stycznia podpisał kontrakt z klubem jako trener bramkarzy, a kilka dni później postanowił zrezygnować. Powód? - Sytuacja w Kotwicy jest dość dziwna i niestabilna - powiedział portalowi sportowegniezno.pl.
No właśnie...
źródło: Norbert Skórzewski
 

multimedia
najnowsze multimedia








co ? gdzie ? kiedy ?
poprzedni kwiecień 2020 nastepny
Pon Wt Śr Czw Pt Sb Nd
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30      
dzisiejsze newsy
 
top komentarze
newsy:
45 » Informacja ZZPN-u
3 » Proponowany podział na  »
2 » Komunikat Ekstraklasy
mecze:
2 » Gryf Dobrowo-Hajka Zegr »
aktualnie na portalu
zalogowanych: 0
gości: 493
statystyki portalu
• drużyn: 2837
• imprez: 122213
• newsów: 73215
• użytkowników: 74408
• komentarzy: 1094530
• zdjęć: 793280
• relacji: 38522
Najwiďż˝kszy Skateshop w Szczecinie.


widzisz błąd na stronie - zgłoś go nam
© 2006-2020 - by ligowiec team
Polityka Cookies