ligowiec.net strona główna
redaktor dyżurny:
Bengoro
piłka nożna / B klasa
piłka nożna / B klasa -
Jednostronne widowisko w Nowielinie
autor: kempes7Gryf Nowielin pewnie pokonał na własnym boisku Tywę Swobnicę. Goście poza jedną, bramkową sytuacją, właściwie nie zagrażali bramce lidera tabeli i to pomimo tego, że przez blisko 30 minut grali w przewadze dwóch zawodników. Gryf umocnił się na pierwszej pozycji i pewnie kroczy ku awansowi do wyższej klasy rozgrywkowej. Działacze i sami zawodnicy nie popadają jednak w hurraoptymizm.
Już pierwsze minuty pokazały, która drużyna będzie prowadzić w tym spotkaniu grę. Goście właściwie ograniczali się jedynie do wybijania piłki przed siebie. Trudno im było odmówić woli walki i ambicji, ale na lidera tabeli było to zdecydowanie za mało. Jedna sytuacja przyniosła im radość. W 12. minucie swobniczanie rozpoczęli akcję z prawej strony boiska. W polu karnym niepilnowany znalazł się jeden z graczy Tywy i głową skierował piłkę do siatki. Strzał nie był zbyt mocny, ale bramkarz Krzysztof Słota nie zdołał wybić jej na rzut rożny.

Goście z prowadzenia nie cieszyli się zbyt długo. W 18. minucie trochę miejsca miał przed sobą Arkadiusz Rozdeba. Nie zastanawiając się huknął z dość znacznej odległości. Futbolówka wpadła w samo okienko. Kolejne trafienie dla gospodarzy wisiało w powietrzu. Miejscowi kibice na celne trafienie czekali aż do 39. minuty. Sędzia nie wahał się wskazać na 'wapno'. Do karnego podszedł Marek Świętanowski. Było 2:1. Więcej ciekawych sytuacji w pierwszej połowie już nie oglądaliśmy.

Po zmianie stron gospodarze ciągle dominowali na murawie. Rajdem w 47. minucie popisał się Świętanowski. Minął zwodem obrońcę. Będąc w polu karnym został jednak nieprzepisowo zatrzymany. Rzut karny był ewidentny. Tym razem egzekutorem okazał się być Patryk Gaik. W przypadku przyjezdnych warty odnotowania był strzał w 56. minucie spotkania. Piłka jednak nie zmierzała w światło bramki. Już minutę później gospodarze podwyższyli prowadzenie na 4:1. Strzelcem był Konrad Frątczak.

Kolejne bramki wisiały w powietrzu. Goście właściwie nie zagrażali bramce Słoty. Wyraźnie cofnęli się pod własne pole karne i jedynie dalekimi wybiciami raczyli swoich ofensywnych graczy. W 67. minucie arbiter spotkania postanowił ukarać zawodnika Gryfa drugą żółtą a w konsekwencji czerwoną kartką. Po 4 minutach nowielinianie grali już w '9'. Za popchnięcie rywala czerwony kartonik obejrzał Adrian Sadowski. Upomnienie rzeczywiście się należało, ale zachowanie piłkarza drużyny przyjezdnej więcej miało z aktorstwa niż rzeczywistego faulu.

Od tamtej pory Tywa wyszła trochę wyżej. Ich gra ciągle jednak nie pozwalała na wiarę w odmianę losów rywalizacji. Przyjezdni dochodzili do ok. 16 metra, ale obrońcy gospodarzy skutecznie wybijali piłkę. W 90. minucie mogło być 4:2. Piłka po strzale z lewej strony boiska spadła jednak na poprzeczkę. Ostatnie słowo należało do podopiecznych Łukasza Stefańczyka. Swoją drugą w tym meczu bramkę dołożył Rozdeba. Była to już 92 minuta widowiska.

Sędzia zawody skończył dopiero 5 minut później. Pewne trzy punkty powędrowały na konto lidera tabeli. Dzięki pauzie Odry Czelin przewaga Gryfa sięga już 8 punktów.
źródło: własne
 

multimedia
najnowsze multimedia





co ? gdzie ? kiedy ?
poprzedni lipiec 2026 nastepny
Pon Wt Śr Czw Pt Sb Nd
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31    
dzisiejsze newsy
 
top komentarze
newsy:
1 » Sparingpartner poszukiw »
mecze:
4 » GKS Manowo-Chemik Polic »
2 » Pogoń Barlinek-Dąb Dębn »
1 » Pogoń Szczecin-Legia Wa »
1 » Zawisza Bydgoszcz-Sokół »
aktualnie na portalu
zalogowanych: 1
WiemLepiej
gości: 386
statystyki portalu
• drużyn: 3199
• imprez: 164842
• newsów: 79206
• użytkowników: 81946
• komentarzy: 1199230
• zdjęć: 935388
• relacji: 40960
Najwiďż˝kszy Skateshop w Szczecinie.


widzisz błąd na stronie - zgłoś go nam
© 2006-2026 - by ligowiec team
Polityka Cookies