Lucyna Wilamowska grająca w drużynie Pogoni Baltica Szczecin na prawym rozegraniu od początku sierpnia ubiegłego roku przechodzi rekonwalescencję po przebytej kontuzji. W meczu turnieju Baltica Summer Cup doznała zerwania wiązadeł krzyżowych w prawym kolanie. - Z kolanem na chwilę obecną jest wszystko w porządku - powiedziała na łamach oficjalnej strony Pogoni Baltica zawodniczka. Problem jednak nie jest do końca rozwiązany.
- Problem polega na tym, że muszę odbudować mięsień czworogłowy. Praktycznie tylko to stoi na przeszkodzie, abym powróciła już do treningów z zespołem. Ten mięsień jest odpowiedzialny za stabilizację kolana - wyjaśniła Wilamowska.
Jak udało nam się nieoficjalnie dowiedzieć jej powrót liczony jest już w tygodniach. Obecne prognozy mówią o tym, że ma to nastąpić w drugiej połowie marca, a co za tym idzie przed samymi play-offami. To oznacza, że kadra Pogoni będzie już kompletna. Oczywistym jest, że swój pierwszy oficjalny występ będzie wykonany na zasadzie małych kroczków. Wszakże ponad połowę okresu przygotowawczego ma stracony.
źródło: własne/pogonbaltica.pl
|
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||