ligowiec.net strona główna
redaktor dyżurny:
Bengoro
piłka ręczna / Superliga mężczyzn
piłka ręczna / Superliga mężczyzn -
Gaz-System Pogoń gromi u siebie
autor: Krzysztof Cichomski C80Bardzo wysoką wygraną gospodarzy zakończyło się spotkanie 9. kolejki Superligi Mężczyzn, w którym Gaz-System Pogoń podejmowała sąsiada w tabeli - KS Azoty Puławy. Takiego wyniku nie spodziewał się chyba nikt, kto zasiadł na trybunach hali miejskiej przy Twardowskiego. Kibice mogli być pod wrażeniem nie tylko efektownej, ale i efektywnej gry swoich pupili. - Tego dnia wszystko przebiegło po naszej myśli, ale trzeba przyznać, że zagraliśmy w pełnym składzie. Wrócił 'Zarek' (Mateusz Zaremba - dop. red.), wrócił Patryk Walczak. Wiedzieliśmy, że możemy grać na 100 proc. - powiedział tuż po meczu Paweł Biały (na zdj. obok).
Bardzo dobrze już na początku zawodów zaprezentował się Wojciech Zydroń. W ciągu zaledwie kilku minut na jego konto mogły zostać dopisane trzy gole. Co ciekawe równie 'mocno' wszedł w mecz Jan Sobol. Kroku starał się jemu dotrzymać Rafał Przybylski - wychowanek klubu... MKS Kusy Szczecin. W 13. minucie meczu przy stanie 7:7 o pierwszy czas na żądanie poprosił szkoleniowiec Gazowników Rafał Biały. O dziwo jednak jego ekipa za chwilę przegrywała już 7:9. Wystarczyło jednak dosłownie trzy minuty, by stan meczu uległ totalnemu odwróceniu. Pogoń zaczęła trafiać seryjnie. Włączyło się koło oraz gra zawodników drugiej linii. Nic więc dziwnego, że na przerwę wynik brzmiał 19:15.

Wydawało się, że po przerwie Azoty wyjdą zdeterminowane. O dziwo jednak tak się nie stało. W 43. minucie tablica świetlna wskazywała rezultat już 25:18. Świetne zawody rozgrywał Jacek Wardziński. Doskonale kolegów obsługiwał również Michal Bruna, który już nie pierwszy raz pokazuje, że słusznie uznawany jest za lidera ekipy z Grodu Gryfa. Meczu nie zdołał dokończyć 'Zyga'. Następcę miał jednak bardzo godnego. Już w pierwszej akcji zastępujący go Paweł Biały pokazał jak należy rzucać ze skrzydła. Bardzo łatwo zdołał oszukać Macieja Stęczniewskiego i to aż trzykrotnie. Na trybunach rozległo się głośne: ''Prezes, prezes, prezes''.

- Słyszałem to (śmiech) Jest to jakaś presja. Jak wyjdzie to każdy powie: super, jeszcze coś pamiętasz, a jak nie wyjdzie to powie: daj już sobie spokój. Mnie to jeszcze bawi - powiedział nam sam zainteresowany.

Na dziesięć minut przed końcem o wynik można było już być naprawdę spokojnym. Miejscowi osiągnęli największą tego dnia - 11-bramkową przewagę, którą praktycznie utrzymali do samego końca. Pod koniec meczu o sile swojego rzutu przypomniał Bartosz Konitz, wynik zaś ustalił Białorusin Siarhei Shylovich.
źródło: własne
 

multimedia
najnowsze multimedia





co ? gdzie ? kiedy ?
poprzedni lipiec 2026 nastepny
Pon Wt Śr Czw Pt Sb Nd
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31    
dzisiejsze newsy
 
top komentarze
newsy:
1 » Sparingpartner poszukiw »
mecze:
4 » GKS Manowo-Chemik Polic »
2 » Pogoń Barlinek-Dąb Dębn »
1 » Pogoń Szczecin-Legia Wa »
1 » Zawisza Bydgoszcz-Sokół »
aktualnie na portalu
zalogowanych: 2
emil123 SAWYER
gości: 225
statystyki portalu
• drużyn: 3199
• imprez: 164844
• newsów: 79206
• użytkowników: 81946
• komentarzy: 1199230
• zdjęć: 935388
• relacji: 40960
Najwiďż˝kszy Skateshop w Szczecinie.


widzisz błąd na stronie - zgłoś go nam
© 2006-2026 - by ligowiec team
Polityka Cookies