ligowiec.net strona główna
redaktor dyżurny:
Bengoro
piłka nożna / Ekstraklasa
piłka nożna / Ekstraklasa -
Maciej Dąbrowski: To my za to odpowiadamy
autor: Krzysztof CichomskiPortowcy mimo prowadzenia po pierwszej połowie spotkania 2:0 ostatecznie nie dowieźli zwycięstwa do końca. Do niespodziewanego osiągnięcia zabrakło zaledwie, albo i aż 3 minut. Szczecinian pogrążył rezerwowy Tomasz Hołota. - Jesteśmy źli sami na siebie. Mieliśmy mecz pod kontrolą, ale nagle coś pękło - powiedział wyraźnie podłamany po spotkaniu ze Śląskiem Wrocław stoper Pogoni Szczecin Maciej Dąbrowski.
Przed spotkaniem remis bralibyście pewnie w ciemno. Po meczu pozostał jednak pewien niedosyt. Zgodzi się pan z tym twierdzeniem?
- Tak. Jesteśmy źli sami na siebie. Nie możemy w taki sposób tracić bramek, a straciliśmy. W pierwszej połowie mieliśmy mecz pod kontrolą. W drugiej łatwo straciliśmy dwa gole. Zaważyły błędy indywidualne, brak w kryciu. To my za to odpowiadamy. Takie błędy na tym poziomie nie mogą się nam przytrafiać.

Udało się bynajmniej w pierwszej połowie wyłączyć dwa mocne punkty drużyny z Wrocławia. Mam tu na myśli Waldemara Sobotę i Sebastiana Milę. Okazało się, że to jeszcze było za mało.
- Brakowało nam takiej konsekwencji. Mieliśmy mecz pod kontrolą, ale nagle coś pękło. Być może wkradła się dekoncentracja. W każdym razie bramki straciliśmy w sposób banalny, bo to były takie błędy, które nie powinny nam się przydarzyć. To bardzo boli, że zamiast 3 punktów po spotkaniu mamy tylko jeden.

Nie zaskoczyła was taka dość niemrawa postawa Śląska zwłaszcza po tym ostatnim spotkaniu pucharowym z Club Brugge?
- My wiedzieliśmy co my chcemy przede wszystkim grać i jak zagrać przeciwko wrocławianom. W pierwszej połowie to nam się udało wyśmienicie, tak to właśnie miało wyglądać. W drugiej już czegoś brakło. Pewnie też trochę konsekwencji. Gdybyśmy strzelili tę trzecią bramkę w sytuacji, w której znalazł się Tomek Chałas to też ten mecz mógł się już inaczej potoczyć.

Końcowe 15 minut to takie trochę oblężenie bramki Janukiewicza. Mogło się skończyć nawet porażką. Z czego to wynikało? Brak sił?
- Brak sił to na pewno nie, bo tych sił na pewno jeszcze mieliśmy i na pewno nam ich wystarczyło. Niepotrzebnie się tak głęboko cofnęliśmy. Śląsk te piłki wrzucał, a my musieliśmy z nimi walczyć. Cieszmy się, że nie wpadła jeszcze ta bramka na 2:3. Na pewno jednak nie możemy powiedzieć, że jesteśmy zadowoleni z tego punktu.

Z uwagi na przerwę reprezentacyjną czeka was teraz potyczka pucharowa. Rywalem będzie Zawisza Bydgoszcz, którego już mogliście poznać z rywalizacji w lidze. Wiecie więc, czego się możecie po nich spodziewać.
- Szczerze powiem, że jeszcze nie myślałem o tym spotkaniu z Zawiszą. Na to jeszcze przyjdzie czas. W tygodniu będziemy tego przeciwnika dokładnie analizować. Na chwilę obecną musimy przemyśleć swoje postępowanie po tym meczu, bo naprawdę nie możemy tak postępować, zwłaszcza przy wyniku 2:0 dla nas.
źródło: własne
 

multimedia
najnowsze multimedia





co ? gdzie ? kiedy ?
poprzedni lipiec 2026 nastepny
Pon Wt Śr Czw Pt Sb Nd
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31    
dzisiejsze newsy
 
top komentarze
newsy:
1 » Sparingpartner poszukiw »
mecze:
4 » GKS Manowo-Chemik Polic »
2 » Pogoń Barlinek-Dąb Dębn »
1 » Pogoń Szczecin-Legia Wa »
1 » Zawisza Bydgoszcz-Sokół »
aktualnie na portalu
zalogowanych: 1
WiemLepiej
gości: 386
statystyki portalu
• drużyn: 3199
• imprez: 164842
• newsów: 79206
• użytkowników: 81946
• komentarzy: 1199230
• zdjęć: 935388
• relacji: 40960
Najwiďż˝kszy Skateshop w Szczecinie.


widzisz błąd na stronie - zgłoś go nam
© 2006-2026 - by ligowiec team
Polityka Cookies