W sobotę po zaledwie miesiącu przygotowań piłkarze Chemika Police rozegrają pierwsze spotkanie sezonu 2013/2014 III ligi. Poprosiliśmy trenera Mariusza Szmita o podsumowanie przygotowań w wykonaniu zawodników pierwszego zespołu.Jak humor po przygotowaniach? Jest Pan zadowolony z tego jak przebiegły? - Umiarkowanie. Tak naprawdę to nasza gra to wielka niewiadoma, bo w tych sparingach z czwartą ligą jakoś to wyglądało, ale to wciąż jest czwarta liga na tle której ciężko ocenić zespół. Mieliśmy już graczy, którzy znakomicie prezentowali się w przygotowaniach, a potem nie poszło im w lidze.
Na pewno przygotowania były bardzo krótkie bo trwały nieco ponad cztery tygodnie. Początek tych przygotowań na pewno w naszym wykonaniu był dziki, bo odeszło ośmiu zawodników i trzeba było uzupełnić braki. Przyjeżdżało kilku zawodników, kilku wyjechało i w pewnym momencie wydawało się, że kadra jest już ustalona. Niestety już po obozie dwóch graczy przy rozmowach kontraktowych nie zgodziło się na kwoty które im proponowano i musieliśmy sprawdzić nowych zawodników. Poza tym gdy odchodzi ośmiu zawodników to ciężko jest budować zespół. Mieliśmy swój styl, graliśmy pressingiem, a teraz z nowymi zawodnikami musi trochę potrwa nim nowi zawodnicy wkomponują się w zespół. Od nowa trzeba budować styl Chemika.
A jak sparingi? Padała masa bramek i chyba z tego można być zadowolonym. - A jednak graliśmy z IV ligą, więc wyniki nie do końca oddają naszą formę. Myślę, że tak naprawdę wykładnikiem naszej formy był mecz z Gwardią Koszalin, która ma dobry skład i moim zdaniem może powalczyć o awans lub czubek tabeli. W tym meczu do 70 minuty wyglądało to dobrze, prowadziliśmy nawet 3:1. Potem trochę pozmieniałem skład, wpuściłem młodszych i trochę się gra posypała. Jak można ocenić nowych graczy w naszym zespole? - Trudno coś powiedzieć o zawodnikach, bo trening to trening, a i tak potem mecz zweryfikuje bo wtedy gra się pod presją. Straciliśmy sporo zawodników. Środek obrony, Jóźwiaka, Ciołka. Kilku z nowych piłkarzy ma jeszcze jakieś braki fizyczne i motoryczne, bo w lidze w której grali nie trenowało się tak regularnie i tak intensywnie jak u nas. My trenujemy cztery lub pięć razy w tygodniu, a oni trenowali raz albo dwa razy. Przygotowania do sezonu są bardziej intensywne i nie każdy z niższych lig na razie wytrzymuje. Taktycznie i czysto piłkarsko są przygotowani do gry w III lidze, a z tygodnia na tydzień będzie to coraz lepiej wyglądało fizycznie. Na pewno jednak żaden zawodników, których pozyskaliśmy nie jest graczem z przypadku. Kadra została uzupełniona, ale pomijając Marka Hajdukiewicza nadal nie udało się wzmocnić doświadczonymi graczami. - Ten skład jeszcze bardziej się odmłodził. Przyszli nowi młodzi zawodnicy, wzięliśmy jeszcze młodych graczy z juniorów. Myślę jednak, że ta kadra będzie jakoś w miarę poukładana. Jak wystartujemy dobrze i zdobędziemy parę punktów, to będzie dobrze. A jak wpadniemy w dołek to może być problem. Ten skład który mieliśmy miał swój styl i każdy wiedział jak ma się poruszać po boisku, teraz musimy tego nauczyć chłopaków. Na pewno na pochwały po przygotowaniach zasługuje Krzysztof Filipowicz, który zdobył dziesięć bramek. - Krzyś złapał formę i nastrzelał kilka fajnych goli. Strzelił bramkę z Gwardią i mam nadzieję, że się odblokuje. Gorąco mu życzę, żeby w lidze strzelił minimum 10-15 bramek. Wtedy powiem mu, że się nadaje i niech idzie dalej, ale nie do II czy III ligi ale wyżej. Na razie musi udowodnić, że zasługuje na pochwały. Na co stać zespół w nadchodzącym sezonie? - Jesteśmy wielką niewiadomą, zobaczymy jak to wszystko będzie wyglądało. Mamy skład jaki mamy i wychodząc na boisko to musi być walka. Musi być zasuwanie, bez odpuszczania i bez odstawiania nogi. Ci chłopcy mają umiejętności, ale muszą to pokazać nie na treningu, ale na boisku. Muszą walczyć o trzy punkty, a jak będzie zobaczymy. Gdyby to była zima byłoby lepiej bo mielibyśmy dłuższy okres przygotowań, można dłużej testować zawodników, a teraz za bardzo nie ma czasu. Myślę, że teraz szansę na wykazanie się mają ci też gracze, którzy w ostatnim półroczu grali mniej. Właśnie teraz mają okazję pokazać na co ich stać, że nadają się do III ligi. Niech mi na boisku udowodnią, że te pół roku gdy mniej grali było moją pomyłką. Jeżeli udowodnią to będą grać, a jak nie udowodnią to będziemy musieli szukać innych rozwiązań. Kto Pana zdaniem namiesza w nowym sezonie w lidze? - Teraz możemy oceniać ligę jedynie poprzez personalia. Na pewno Drawa Drawsko nazbierała ludzi i może spokojnie awansować. Kotwica straciła kilku graczy, kilku przyszło ale wciąż są groźni. Trochę namieszają zespoły z Trójmiasta, może Bałtyk będzie chciał awansować. Na pewno będzie ciężko, bo z II ligi może spaść więcej zespołów i one zwiększą ilość zespołów spadających od nas. Zobaczymy jak będzie, ale nasz cel jest niezmienny od kilku lat. Zapewnić sobie jak najszybciej utrzymanie, a potem powalczyć o wyższe lokaty. Dziękuję za rozmowę.
źródło: www.chemik.police.pl
|
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||