Historyczny sukces, czyli zdobycie brązowego medalu mistrzostw Polski już zostało zapisane na konto trenera Waldemara Szafulskiego. Jak się jednak okazuje nie będzie on prowadził AZS-u Politechniki Koszalińskiej w nowym sezonie. W każdym bądź razie na pewno nie będzie jej pierwszym szkoleniowcem, tak jak to miało miejsce do tej pory.- Na pewno będzie nowy trener i to było wiadomo już dużo wcześniej. Będzie to trener z Norwegii, który był na meczu z Vistalem - potwierdził wcześniejsze przypuszczenia aktualny jeszcze szkoleniowiec Akademiczek.
Jaka zatem czeka przyszłość trenera Szafulskiego? - Ze strony nowego prezesa były takie sygnały, że chce ze mną współpracować. Nie wiem na jakich zasadach. Ważna będzie w tym rola nowego trenera i jakiej współpracy będzie on ode mnie oczekiwał. Wtedy podejmę decyzję w jedną, bądź w drugą stronę - stwierdził sam zainteresowany.
Z dalszej części rozmowy, jaką przeprowadziliśmy z ustępującym szkoleniowcem wynikało też, że nie jest on tą zmianą zaskoczony. Potwierdził przy tym, że jego głównym celem będzie skupienie się na szkoleniu grup młodzieżowych. Nie wykluczył jednak, że zakres jego obowiązków w klubie może się jeszcze zwiększyć. - Na pewno będę mocno wspierał i dalej rozwijał naszą młodzieżową piłkę ręczną. Mamy swoje pierwsze absolwentki. Jest to pierwszy rocznik, który zdaje maturę. Mam tu na myśli Adę Nowicką, Monikę Koprowską, Paulinę Gajdzis. Za tym rocznikiem idą kolejne, systematycznie rok po roku. Do tego potrzeba ludzi, jest więc co robić, również z grupami młodzieżowymi - przyznał opiekun AZS-u. - Jeżeli chodzi o moją pracę seniorską to przyznam, że były jakieś takie wstępne rozmowy, ale konkretów nie było - powiedział na koniec Szafulski.
źródło: własne
|
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||