We wtorek rano działacze Pogoni Baltica Szczecin ogłosili pozyskanie reprezentantki kraju - Lucyny Wilamowskiej. Poprosiliśmy prezesa klubu pana Przemysława Mańkowskiego o przybliżenie sylwetki nowej zawodniczki. Pani Lucyna Pogoń będzie reprezentować dopiero od sezonu 2013/2014 czy też będziemy ją mogli zobaczyć już w najbliższym, sobotnim starciu przeciwko Olimpii-Beskid? - Bardzo żałuję, ale pani Lucyna dołączy do naszego zespołu dopiero w nowym sezonie. Niemniej jednak bardzo się cieszę, że zdecydowała się wzmocnić nasze szeregi.
Na jak długi okres podpisano z nią umowę?
- Kontrakt podpisaliśmy na dwa lata. Jeśli to nie jest tajemnica to proszę powiedzieć kto był tzw. 'prowodyrem' w sprowadzeniu Wilamowskiej do Szczecina? - Zarząd wspólnie i trenerem wytypował pozycje, na których planujemy wzmocnienia w przyszłym sezonie. Jednym z priorytetów były rozegrania. Pani Lucyna nominalnie gra na prawym rozegraniu jako zawodniczka praworęczna i to dla nas był główny argument, aby wzmocnić nasza drużynę właśnie na tej pozycji. Ponadto świetnie radzi sobie w grze obronnej i to było kolejnym atutem. Swoją przydatność w tym elemencie gry wielokrotnie udowodniła grając w reprezentacji kraju. Brak zagrożenia rzutem z drugiej linii to nasza jedna z głównych bolączek. Dlatego mocno pracujemy, aby wyeliminować nasze słabe strony. Pierwszy pozytywny krok już za nami. W Pogoni daje się zauważyć pewną tendencję. Mam tu na myśli kierunek pomorski: Gdynia-Gdańsk. Jest to bowiem kolejna zawodniczka z karierą w klubach z tego miasta. Nie wspomnę już o samym szkoleniowcu. To przypadek, że właśnie stamtąd trafiło do nas aż tyle piłkarek ręcznych? - Nigdy tak nie myślałem. Proszę pamiętać, iż Trójmiasto to olbrzymia aglomeracja, gdzie funkcjonuje kilka klubów piłki ręcznej. To nic dziwnego, że z tego regionu Polski możemy kontraktować zawodniczki. Kolejnym powodem jest stosunkowo bliska odległość pomiędzy naszymi miastami oraz bardzo dobra komunikacja, która pozwala nowym zawodniczkom zachować stały kontakt z domem i najbliższymi. To swoista przeprowadzka za przysłowiową 'miedzę' a nie na koniec świata. Myślę jednak, że najważniejszy jest klimat wokół klubu oraz sytuacja ekonomiczno-finansowa. Proszę powiedzieć coś więcej o pozycjach, na jakich ta zawodniczka może występować? - Tak jak wspomniałem liczymy bardzo na grę Pani Lucyny na prawym rozegraniu. Oczywiście decydujące w tej kwestii słowo ma trener i to on będzie finalnie planował ustawienie i sposób gry na boisku w nowym sezonie. Postawił pan obecnie na doświadczenie. Lucia ma bowiem 28 lat i jest ograną już za granicą szczypiornistką. - Moim zdaniem 28 lat to optymalny czas dla każdej zawodniczki na grę w lidze. Istotne dla nas jest właśnie doświadczenie zdobyte podczas gry w różnych klubach, w tym również poza granicami kraju. Jestem pewien, że właśnie to doświadczenie oraz umiejętność kreowania gry są nam potrzebne w przyszłym sezonie, jeżeli chcemy osiągnąć znaczący sukces w lidze. Możemy się spodziewać jeszcze kogoś w naszym zespole? - Tak. Prowadzimy jeszcze rozmowy z kilkoma zawodniczkami i proszę trzymać kciuki, aby nasze starania zakończyły się sukcesem i podpisaniem kolejnych kontraktów na następny sezon.
źródło: własne
|
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||