Urodzony 1 lipca 1974 roku wychowanek Chemika Police - Edward Cecot, obecnie występujący jako kapitan GKS BOT Bełchatów może już w najbliższą sobotę być pierwszym policzaninem, który sięgnie ze swoim klubem po mistrzostwo Polski. Trzymamy kciuki za Edka i wierzymy, że jako kapitanowi BOT-u dane mu będzie wznieść do góry puchar w geście zwycięstwa. Jako kibice będziemy mogli uczestniczyć w tym święcie, będąc na meczu 30 kolejki - 26 maja w Szczecinie.
GKS, który od kilku kolejek ściga się po koronę i puchar Orange Ekstraklasy z Zagłębiem Lubin pozostał jeszcze do rozegrania ostatni mecz sezonu 2006/07 z Pogonią Szczecin. Piłkarze BOT-u wczorajszym przegranym meczem z Wisłą Kraków 1-2 teoretycznie zaprzepaścili szansę na zdobycie tytułu, ale dopóki piłka w grze...
A jak o Edwardzie Cecocie wypowiadał się w roku 1995 trener Mirosław Masicz (gdy powrócił na krótko do Chemika), który jako pierwszy przewidywał dużą karierą temu zawodnikowi: Jest jednym z najbardziej doświadczonych zawodników w naszym zespole. Grał w II-ligowym Stilonie Gorzów i drugi sezon w I-ligowej Warcie Poznań, która nie utrzymała się w lidze. Grał przeciwko takim zespołom jak Legia czy Widzew. To na pewno wyszło mu na korzyść. Bardzo dobrze gra głową, wślizgiem, ma bardzo dobre uderzenie z dystansu, jest postrachem dla napastników ze względu na swoją posturę. Jedyny pech, jaki go spotyka, to częste kontuzje. Na razie gra w Chemiku, ale jeżeli się zainteresuje nim klub I-ligowy to na pewno nie będziemy robić mu przeszkód z przejściem do innego zespołu, tym bardziej że jest młodym zawodnikiem i przed nim przyszłość. A co wtedy Edward Cecot mówił o sobie: W Policach mieszkam od urodzenia, uczęszczałem do szkoły podstawowej nr 3 i od najmłodszych lat gram w piłkę. Ukończyłem technikum, ale w IV klasie przeniosłem się do Gorzowa i tam grałem. Potem grałem w I lidze w Warcie Poznań. Następnie powróciłem do Polic. U siebie czuję się najlepiej, mam tutaj wszystkich kolegów, z którymi się przyjaźniłem. Obecnie gram jak to się mówi "zawodowo" w piłkę. Szanse naszego zespołu na utrzymanie się w drugiej lidze są realne jeżeli poukłada się wszystko organizacyjnie i sytuacja w klubie się unormuje to bądźmy dobrej myśli. Zrobię wszystko ze swojej strony, żeby tak się stało. Jeżeli chodzi o moje zainteresowania to nie mam czasu na wiele, żyję tylko sportem.
źródło: www.klubpilkarski.police.pl
|
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||