Drużyna z Pomorza Zachodniego po 6 kolejkach zajmuje dopiero 10 miejsce w tabeli Superligi Kobiet. Nie jest to najlepszy początek sezonu. Jedynym usprawiedliwieniem jest niekorzystny terminarz spotkań, który skonfrontował szczecinianki w pierwszych meczach z wielką trójką poprzedniego sezonu. Na chwilę obecną udało się jedynie pokonać najsłabszego w tej chwili, czyli ekipę Finepharmu Polkowice. Po ostatnim spotkaniu w Szczecinie z AZS Politechniką Koszalińską swoimi spostrzeżeniami na temat swojej drużyny wypowiedział się trener Ryszard Czyż.Jaka atmosfera panuje w szatni po tych już pięciu spotkaniach? Od początku sezonu dziewczyny są nastawione na walkę. Z AZS-em graliśmy sparing, oczywiście był to tylko mecz towarzyski, przegraliśmy trzema bramkami i bardzo fajnie wyglądaliśmy. Uważam, że Koszalin wyciągnął wnioski z naszej gry. Zespół niewysoki, nie ma zagrożenia z tyłu, ustawił inną obronę i sobie z nią nie poradziliśmy.
W następnych spotkaniach Pogoń czekają mecze z Chorzowem, Elblągiem, Jelenią Górą i Kielcami, czyli zespołami sąsiadującymi w tabeli. Jaki jest plan minimum w tych meczach?
Chciałbym oczywiście zdobyć w tych grach 8 punktów, ale jak będzie to zobaczymy. Jak Pan ocenia postawę drużyny w meczach o punkty? Dziewczyny w każdym meczu podjęły walkę. Tak jak powiedziałem wcześniej, potrzebujemy niestety czasu na to, żeby włączyć się w taką walkę, jaka jest obecnie w Superlidze, bo przecież w pierwszej lidze jest całkiem inna gra. Martyna warga rozcięta, zawodniczka atakuje, łapana jest z tyłu za rękę, a sędziowie puszczają. Zawodniczka gra na proste ręce w obronie też puszczają, nie wiem może przepisy się zmieniły. Najmocniejszym punktem w drużynie jest? Kto zaskoczył Pana najbardziej na plus? Dzisiaj weszła jako zmienniczka Iza Yilmaz i nawet nieźle wyglądała jej gra w obronie. Jestem z niej bardzo zadowolony. Sylwia Piontke na tym prawym rozegraniu zaczęła sobie dobrze radzić. Obawiała się tego, bo zawsze grała na lewym rozegraniu. Czy są w zespole jakieś zawodniczki kontuzjowane? Jest jedna kontuzja. Aleksandra Kucharska ma skręcony staw skokowy i w dzisiejszym meczu nie mogła zagrać. Na co kładzie Pan największy nacisk w cyklu treningowym? Na mądrą grę. Do końca rundy jeszcze 6 spotkań. Której z drużyn się Pan najbardziej obawia? Trudno jest to tak naprawdę ocenić, myślę, że z każdym można tutaj wygrać i z każdym też przegrać. Które miejsce, Pana zdaniem, zajmie Pogoń Baltica na koniec rundy jesiennej obecnego sezonu? Chciałbym, żeby zajęła przynajmniej 8.
źródło: własne
|
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||