![]() Na płycie głównej boiska im. Leszka Słoninki swój mecz w drugiej kolejce rozegrał Sokół II Pyrzyce, a rywalem była Tywa Swobnica. Pogoda zdecydowanie nie sprzyjała zawodnikom, czego jednak nie mogą powiedzieć nielicznie zgromadzeni na trybunach kibice. Tempo meczu od samego początku nie było wysokie. Po drużynie gospodarzy widać było większe chęci do gry i zmazanie niekorzystnego stosunku bramek jaki uzyskali w pierwszej kolejce spotkań.
Wynik meczu otworzył już w 10 minucie meczu napastnik Sokoła Antczak Wojciech. 2 minuty ładna akcja gości, ale udanie broni Augustyniak. 18 minuta i ponownie w roli głównej Antczak, który otrzymuje podanie z lewej strony boiska i podwyższa wynik na 2:0.W 25 minucie warta odnotowania jest bardzo groźna akcja w wykonaniu Swobniczan. Powinno być 2:1, ale strzał był zdecydowanie za lekki by mógł zaskoczyć golkipera Sokoła. Od 30 minuty zaznacza się co raz większa przewaga Pyrzyczan. Groźnie z 16 metrów na bramkę Ślązaka uderza Kamil Kukuła. Chwilę później ponownie przed szansą Antczak, ale wysoko nad bramką. Co się odwlecze to nie uciecze i w 44 minucie klasycznego hattricka ustrzela wspomniany wcześniej Wojciech Antczak tym razem popisując się strzałem głową. O grze przyjezdnych nie można wiele powiedzieć, ich akcje kończą się na pyrzyckiej obronie, bądź stratach piłek.
Drugą część meczu zaczyna Sokół. Na boisko wchodzi Filip Żurawski. W 52 minucie faulowany jest na 20 metrze jeden z zawodników gospodarzy, do wykonania stałego fragmentu gry podchodzi Kukuła. Mierzonym strzałem przy samym słupku nie daje szans bramkarzowi na interwencję i sędzia pokazuje na środek boiska. Mamy już 4:0. Mimo, że tempo meczu, z uwagi na ciężkie warunki jakie panują na boisku, nie jest szybkie, to akcje gospodarzy są bardzo groźne. Z kolei goście grają niedokładnie, dochodzą do 20 metra i na tym przeważnie kończą się ich akcje. 60 minuta Żurawski podaje do Antczaka, ten jednak uderza w obrońcę i mamy tylko rzut wolny. Na trybunach daje się słyszeć jęk zawodu. Jednak już 3 minuty później pięknym, wręcz książkowym podaniem, popisuje się ponownie Żurawski, który wypuszcza Wojtka Antczaka sam na sam z bramkarzem. Prosty i skuteczny zwód napastnika, którym mija Ślązaka i nie pudłuje do pustej bramki. Jest 5:0. Bardzo efektowny i zarazem efektywny fragment meczu w wykonaniu gospodarzy udokumentowany w 68 minucie. Młoczkowski centruje w pole karne, a tam czeka strzelec 4 bramek w tym meczu Antczak i główką podwyższa na 6:0, bramkarz mógł jedynie odprowadzić piłkę wzrokiem. Goście tracą ochotę do gry, a Sokół raz po raz niepokoi bramkarza przyjezdnych. W 76 minucie meczu warta odnotowania jest akcja Tywy, ale i tym razem bramkarz nie jest zmuszony do wielkiego wysiłku. W odpowiedzi szybka kontra Sokoła. Na 7:0 podwyższa rezerwowy Doszczeczko Dariusz, asystą popisuje się Młoczkowski. W 85 znowu pokazuje bardzo dobrze dysponowany Młoczkowski, który z łatwością mija rywali, podaje do Wojciecha Antczaka, ale ten pudłuje, choć z tej akcji powinien być kolejny gol. W ostatniej akcji meczu gospodarze ustalają końcowy wynik spotkania na 8:0 a strzelcem jest Imiela Piotr. Pogrom drużyny przyjezdnych stał się faktem. Dobrymi interwencjami, które zdecydowanie zniechęcały gości popisywał się Przemysław Słabowski, kapitan drużyny grający dziś na stoperze. Na pochwalę zasługuje jednak cały zespół rezerw Sokoła Pyrzyce, który bardzo zasłużenie pokonał dziś słabo grających rywali.
źródło: własne
|
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||