W minioną sobotę piłkarze ręczni Gaz-Systemu Pogoni Szczecin wygrali ostatni mecz we własnej hali przed rozpoczynającym się 17 września sezonem. Przeciwnikiem był sąsiad zza miedzy GSPR Gorzów Wlkp. Po spotkaniu sporo pretensji do nonszalanckiej gry swoich zawodników nie krył Rafał Biały.Rafał Biały (Gaz-System Pogoń Szczecin): Powiem jedno, jesteśmy mało odpowiedzialni, a jeżeli wydaje się nam, że już mamy awans do ekstraklasy to ten mecz pokazał, że go nie mamy. Wychodzimy na mecz i prowadzimy 10 bramkami w 14 minucie i nagle zaczynamy grać fajerwerki. Zaczyna się indywidualna gra i kto więcej rzuci goli z kontry i potem kończy się tak jak widzieliśmy, że zespół nas dochodzi i wyglądamy jak dzieci we mgle. Szkoda tylko, że błaźnimy się przed publiką, która, co powinno też dać chłopakom do myślenia, przychodzi na sparing w liczbie 150 osób to chyba warto dla nich grać.
Paweł Kaniowski (GSPR Gorzów Wlkp.): Mecz jak najbardziej pożyteczny, bo do tej pory graliśmy dość mało spotkań, a liga już tuż tuż, także bardzo się cieszymy z dzisiejszego sparingu. Wynik w sumie nie jest jakąś ważną sprawą. Trochę żałuję, że chłopacy 10 minut pierwszej połowy tak bardzo przespali i można powiedzieć oddali wynik, ale cieszy to, że daliśmy tu pograć praktycznie wszystkim zawodnikom w różnych ustawieniach, w różnych zestawieniach obok siebie w obronie, także jeszcze raz powiem bardzo pożyteczny sparing i cieszymy się, że możemy tu, praktycznie za miedzą, tak dobrze ze sobą współpracować. Z pewnością będziemy tu jeszcze nie raz rozgrywali swoje mecze.
źródło: własne
|
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||