Po ostatnim meczu ligowym z Goplaną Żabów ciekawą rozmowę z trenerem Gryfa Nowielin Łukaszem Stefańczykiem przeprowadził Krzysztof Kempski. Jaki jest cel drużyny, jak trener ocenia postawę nowych piłkarzy, kto jest wg niego faworytem do awansu to tylko niektóre kwestie, o jakich będzie można się dowiedzieć. Zapraszam do lektury.Panie trenerze, jak Pan ocenia ostatni występ swojej drużyny? W końcówce spotkania nastroje w szatni po meczu mogły być zupełnie odmienne, a tak pozostaje chyba duży niedosyt. - Spotkanie można zaliczyć do tych z gatunku na 0:0. Przebieg meczu oceniam w skali od 1 do 10 na 7. Staraliśmy się prowadzić grę, ale ciężko się gra przeciwko drużynie, która broni się praktycznie całym zespołem i skupia się na grze z kontry, mówię tutaj głównie o drugiej części zawodów, gdy goniliśmy wynik. Czujemy lekki niedosyt, bo kilka sytuacji z końcówki meczu, szczególnie te okazje Świętanowskiego i Kempskiego mogły rozstrzygnąć mecz na naszą korzyść. Przed nami następny ciężki mecz z Bonusem (Rzepnowo - przyp. red.), który po zwycięstwie w Żelechowie 6:1 na pewno poczuł „wiatr w żaglach” i na pewno będą chcieli z nami zdobyć kolejne 3 punkty, ale wcale nie jest powiedziane, że tak łatwo im to przyjdzie.
Zespół przed sezonem został wzmocniony praktycznie na każdej pozycji. Jak Pan ocenia letnie transfery jakie udało się przeprowadzić?
- Każdy z transferów jest na pewno wartościowy, ale moim zdaniem najlepiej można ocenić transfer bramkarza Damiana Kowalczyka. Jest to chłopak, który praktycznie przez kilka lat miał nieco mniejszy kontakt z piłką. Swego czasu trenował w zespole Sokoła Pyrzyce. Stamtąd trafił do nas. Teraz tak naprawdę pokazuje na co go stać, broni strzały, po których mogły paść gole, jak chociażby w ostatnim meczu. Nie mogę powiedzieć na jego temat złego słowa. Chłopak wyczynia cuda, aby piłka nie znalazła drogi do bramki. To jest moim zdaniem największe wzmocnienie. Dużym atutem jest obecność Irka Tyrajskiego w ataku. Zawodnik z takim doświadczeniem klubowym, na różnym szczeblu rozgrywek, z wieloma zdobytymi bramkami w różnych ligach, daje nam naprawdę spore wzmocnienie siły ognia. Irek jest takim typem zawodnika, który potrafi wywalczyć piłkę, rozegrać ją, ale i sam skończyć akcję zamieniając ją na bramkę. Co do Krystiana Szlaskiego to jest to na pewno dobry stoper, który także posiada bogate doświadczenie zdobyte chociażby w Sokole, kiedy to zespół grał w okręgówce, czy też nawet na szczeblu 4-ligowym, gdzie zawodnik miał kilka epizodów. Jest to 31-letni piłkarz, który na pewno przyda się drużynie, który wprowadza spokój w grze. Obecnie obrona Gryfa jest taką mieszanką rutyny z młodością. Dwóch doświadczonych stoperów i dwóch młodych bocznych obrońców. Myślę, że coś z tego wyjdzie, bo nawet w okresie przygotowawczym jak i teraz w meczu z Żabowem to ten wariant sprawdzał się najlepiej. Odnośnie Daniela Potoły to nie mogę za wiele powiedzieć o tym zawodniku. Jest to chłopak, który dopiero do nas przyszedł. Jeszcze nie miałem okazji zobaczyć go na treningach ani w żadnym meczu ligowym. Wypowiedzieć się będę mógł dopiero w późniejszym okresie. Leszek Kempski to bardzo pracowity zawodnik, solidny. Muszę przyznać, że doskonale sprawdza się jako zmiennik. Jego jedynym mankamentem jest brak pewności siebie przy wykańczaniu akcji. Nie ma takiego pewnego wejścia w piłkę. Jest taki brak zdecydowania, stąd czasami bierze się strata piłki, bądź niedokładny strzał na bramkę. Najlepszym jego występem był ostatni nasz mecz w Sarniku z Błękitnymi. Zagrał tam 60 minut i było to jego najlepsze 60 minut jakie u nas rozegrał w okresie przygotowawczym. Jaki cel przed drużyną w tym sezonie postawił trenerowi zarząd klubu? - Na spotkaniu przed rozpoczynającym się sezonem jak i przed okresem przygotowawczym zarząd podjął decyzję by spróbować awansować do A-klasy. Ze swej strony mogę powiedzieć, że na chwilę obecną jest to cel trudny do zrealizowania. Jak wiadomo klub stracił kilku podstawowych zawodników, przyszli nowi i potrzeba czasu, aby stworzyć pewien kolektyw. Pod względem sportowym nie jesteśmy jednak słabszą drużyną. Ważne będzie też zgranie zespołu. Na dzień dzisiejszy straciliśmy Marka Niekorka - czołowego for stopera, napastnika Arka Słotę, bocznego obrońcę Andrzeja Słotę, powstało kilka luk w zespole, które musieliśmy zapełnić. Na pewno potrzebujemy czasu. Uważam, że nie są to zawodnicy mniej wartościowi, od tych, których mieliśmy. Na chwilę obecną miejsce w pierwszej trójce jest realne, nie mówię, że realny jest awans, bo na to potrzeba co najmniej kilku kolejek, po jednym meczu nie można tak naprawdę nic powiedzieć. Jak przedstawia się aktualnie kadra zespołu, będą jeszcze jakieś ruchy transferowe? - Kadra na chwilę obecną liczy 19 zarejestrowanych zawodników. W najbliższych dniach spodziewamy się jeszcze przyjścia Marcina Jasińskiego, który występuje na pozycji środkowego pomocnika. Gra obecnie w pierwszej lidze futsalu w Warszawie. Jego przyjście zostało opóźnione, gdyż potrzebne jest zwolnienie tego zawodnika z tamtego klubu, zarejestrowanie go u nas. Umiejętnościami na pewno sprawdzi się w naszym zespole. Pozostaje tylko kwestia wkomponowania się w drużynie, a jeśli jego wola i serce do walki będzie takie jak zapowiada to jestem pełen optymizmu. Najbliższym rywalem ekipy z Nowielina będzie Bonus Rzepnowo. Jeszcze nie mieliście okazji poznać rywala w starciu sparingowym, bądź ligowym, czego na przykład nie można było powiedzieć o poprzednim rywalu Goplanie Żabów. Jak Pan ocenia tego przeciwnika? - Na pewno jest to bardzo wymagający przeciwnik. Przede wszystkim grają bardzo dobrą, techniczną i szybką piłkę, polegającą na przeprowadzaniu akcji oskrzydlających. Oni zazwyczaj skupiają grę na rozgrywaniu piłki przez środek pola. Środek mają bardzo mocny, ale nie mówię tutaj o umiejętnościach poszczególnych graczy, a bardziej o możliwościach motorycznych i kondycyjnych. Są tam rośli zawodnicy, którzy potrafią wygrać piłkę głową i tym potrafią stworzyć przewagę. Grają wysoko, tzn. wychodzą wysoko pressingiem. Niełatwo będzie ustalić taktykę na ten zespół, ale myślę, że uda mi się wychwycić kilka mankamentów z gry Bonusa i z Pyrzyc przywieziemy 3 punkty. Kto według Pana będzie dzielił i rządził w tej lidze, mówię tu o naszej grupie? - Moim cichym faworytem jest Gryf Nowielin, ale patrząc obiektywnie na inne zespoły to tutaj zespół Czarnych Czarnówko wydaje się wyrastać na miano lidera tej grupy. Jest to zespół, którzy przez kilka sezonów grał z powodzeniem w rozgrywkach A-klasy. Mieliśmy okazję zmierzyć się z tą drużyną w ubiegłym sezonie. Na boisku Czarnych minimalna porażka 3:2. U siebie wygraliśmy 3:2, ale trzeba to jasno powiedzieć, że Czarni grali w 9, do przerwy prowadzili nawet 1:0. My zagraliśmy wtedy naprawdę fatalne zawody i wygraliśmy tylko dlatego, że mieliśmy przewagę 2 zawodników. W przypadku gry 11 na 11 sytuacja mogła być diametralnie inna. W ostatnim meczu rozgromili rezerwy Sokoła Pyrzyce 4:0 i można się obawiać tego zespołu. Również wygrana Bonusa Rzepnowo nad Orłem Żelechowo robi wrażenie i pomimo tego, że Orzeł nigdy nie był pretendentem do gry o najwyższe lokaty to ta wygrana daje do myślenia. Ale tak jak powiedziałem wcześniej dla mnie faworytem numer jeden jest zespół Czarnych Czarnówko.
źródło: własne
|
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||