Inauguracja rundy wiosennej III ligi piłkarskiej: derby dla Kotwicy Kołobrzeg, remis Regi Meridy Trzebiatów.Już w pierwszej wiosennej kolejce zachodniopomorscy kibice mogli emocjonować się meczem derbowym. Kotwica Kołobrzeg podejmowała na własnym stadionie KP Police. Po rundzie jesiennej oba zespoły zajmowały miejsca w dolnej części tabeli. KP był 12., a Kotwica ostatnia. Obu drużyną punkty były więc potrzebne. Szczególnie trener kołobrzeżan Tomasz Arteniuk zapowiadał ambitną walkę. Dla szkoleniowca Kotwicy, który podczas zimy wymienił większość składu, spotkanie z KP miało pokazać, jaka jest wartość jego zespołu. Jego zapowiedzi sprawdziły się w stu procentach. Kołobrzeżanie sobotnie derby wygrali przede wszystkim dzięki walce i nieustępliwości. - Jest mi ogromnie żal przegranych derbów i straconych punków. Byliśmy o wiele lepszą drużyną, a jednak nie udało nam się wygrać. W pierwszej połowie powinniśmy wykorzystać dogodne okazje i później nie było by problemów. Mam pretensje do pracy sędziego, bo w 20. min. po zagraniu ręką w polu karnym należał nam się ewidentny rzut karny. Zdobyliśmy też prawidłową bramkę, ale arbiter odgwizdał spalonego - podsumował Józef Rembisz, trener KP.
W pierwszej części gry policcy zawodnicy zmarnowali mnóstwo bramkowych sytuacji. Z czystych pozycji do bramki Kotwicy nie mogli trafić np. Przemysław Ciołek i Jakub Szałek. Z upływem czasu kołobrzeżanie radzili sobie coraz lepiej. Druga połowa była już bardziej wyrównana. Strzałem z 20 metrów wynik otworzył Łukasz Miklasiński. Bramkarz Marcin Gumowski ponosi za to winę. Wyrównanie padło chwilę później, bo podobny błąd bramkarski popełnił Artur Tłoczek. Gdy wszystkim kibicom wydawało się, że nastąpi podział punktów padła niespodziewana bramka dla gospodarzy. Nie dziwi więc ich ogromna radość po zwycięstwie. Całkowicie odmienne nastroje panowały w polickiej ekipie.
- Zaczyna się panika, bo nie dość, że w dole tabeli panuje niesamowity ścisk, to my mamy już tylko jeden punkt przewagi nad zespołami z miejsc spadkowych. Co z tego, że zagraliśmy ambitnie i ładnie, skoro straciliśmy punkty. Teraz nie mamy wyjścia jak wygrać u siebie i koniecznie na wyjeździe - mówi rozżalony Rembisz. Choć po sobotnim zwycięstwie Kotwica nadal zajmuje lokatę w strefie spadkowej, to znacznie zbliżyła się punktami do innych zespołów zwiększając szansę na utrzymanie. W Trzebiatowie hulał wiatr Rega Merida Trzebiatów, najlepszy z zachodniopomorskich zespołów po rundzie jesiennej (8. w tabeli), podejmował Cartusię Kartuzy. Przed meczem oba zespoły miały na kontach po 22 punkty, a bezbramkowy remis nie zmienił położenia drużyn w tabeli. Z remisu nie byli zadowoleni trzebiatowscy kibice. Miejscowych najbardziej drażni jednak fakt, że mecze Regi rozgrywane są zbyt wcześnie. Kibice dają temu wyraz na klubowym forum internetowym. - Chcemy żeby na nasze mecze mogli przyjechać kibice z okolicznych miejscowości. Zdajemy sobie sprawę, że fani z Gryfic czy Nowogardu mają swoje zespoły, które grają po południu. Nam zależy na jak największej frekwencji - tłumaczy Dariusz Pałyga, kierownik Regi. To jednak nie jedyny powód tak wczesnej pory meczów. - Wpadł na to trener Polakowski. Przeciwnik jest niewyspany i zmęczony podróżą. Tak wczesna pora może mieć wpływ na ich grę - zdradza Pałyga. W sobotę było sennie oraz wietrznie. Porywisty wiatr uniemożliwiał piłkarzom szybką i finezyjną grę. Rega miała przewagę i kontrolowała przebieg spotkania. W drugiej połowie Gracjan Szymański strzałem z 30 m trafił w słupek. W ostatniej minucie akcji sam na sam nie wykorzystał debiutujący w Redze nigeryjski napastnik Philip Umukoro. - Z gry jestem zadowolony, z wyniku nie. Szkoda, że nie mógł zagrać chory na grypę Piotrek Dubiela. Pod jego nieobecność musiałem grać ja i to w dodatku z kontuzją. Wolałbym widzieć siebie już tylko na ławce. Dobrze zagrali nowi zawodnicy: Sebastian Kott, Umukoro czy bramkarz Marcin Pająk. Na razie jesteśmy troszkę za bardzo ociężali, ale z czasem powinniśmy grać płynnej i lepiej - podsumował Wojciech Polakowski, grający trener Regi. Rega Merida Trzebiatów - Cartusia Kartuzy 0:0 Rega: Pająk - Bukowski, Muzyczuk, Wawiórko Ż, Dymek, Ignaszewski, Umukoro, Szymański Ż (67.Kott), Gosik (70. Batista), Polakowski (53. Grodzicki), Cebulski.
źródło: gazeta.pl
|
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||