ligowiec.net strona główna
redaktor dyżurny:
me
autor: Krzysztof Cichomski - C80Miesiąc temu zawodnicy Chemika Police rozegrali ostatnie spotkanie w tym roku. Po podsumowaniach statystycznych przyszła pora na oddanie głosu trenerowi pierwszego zespołu. O podsumowanie rundy jesiennej i planach na najbliższą przyszłość zapytaliśmy trenera Michała Zygonia.

Pierwsze pytanie jest chyba oczywiste. Jak podsumowałby Pan rundę jesienną w wykonaniu naszej drużyny?

- Runda jesienna? Chyba ze skrajności w skrajność. Bardzo dobre mecze przeplatane bardzo słabymi. Z wielkiej niewiadomej do wielkiej euforii.
Jaką ocenę można wystawić poszczególnym formacjom? Obrona w drugiej połowie rundy spisywała się lepiej niż w pierwszej.

Jestem trenerem który stara się budować zespół od tyłu. Moją maksymą jest „Nie strać bramki, nie przegrasz, a będzie przynajmniej jeden punkt”. I idąc tym tropem najtrudniej mi było zrobić to na czym mi najbardziej zależało, czyli zbudować defensywę. Obrona budowała się najtrudniej i najdłużej ze wszystkich formacji. Żniwo które zebraliśmy w straconych bramkach jest dowodem na to, że jeszcze do końca nie udało nam się tej formacji zbudować.

Jest takie stare powiedzenie które mówi, że „mecze wygrywa się atakiem, ale mistrzostwa zdobywa się obroną”. To chyba oddaje Pana przekonania?

Dokładnie. Ja też zawsze uważałem, że sztuką jest nie stracić bramki a nie w cale zdobyć gola. Jak liga pokazała, tylko w dwóch meczach nie zdobyliśmy bramki. Kiedyś Pan Kazimierz Górski mówił, że „mecz wygra ten co strzeli o jedną bramkę więcej od przeciwnika”. We współczesnym futbolu mówi się, że mecz wygra ten co straci o jedną bramkę mniej.

Nie boi się Pan, że koncentrując się na ustawianiu drużyny od tyłu, na budowaniu defensywy zaniedbujemy pozostałe formacje i może to wpłynąć na atrakcyjność gry w wykonaniu Chemika?

Myślę, że nie. Nikt nie zarzuci Chemikowi, że nie stwarzał sobie okazji bramkowych i nie grał atrakcyjnie. Grając systemem 4-3-3 stwarzaliśmy sobie dość sporo sytuacji bramkowych, jeszcze w 13 kolejce byliśmy wiceliderami pod względem ilości strzelonych bramek. Niestety w ostatnich meczach obniżyliśmy nieco loty jeżeli chodzi o skuteczność. Natomiast dość długo byliśmy w ścisłej czołówce jeżeli chodzi o zdobyte bramki.

Gdyby ocenić poszczególne formacje w skali szkolnej skali to obrona byłaby najwyżej punktowana bo wykonała najwięcej pracy, czy ofensywa która zdobywała sporo goli?

Właśnie nie, wypośrodkował bym ocenę i najwyżej ocenił jednak formacji środkowej, która de facto miała niebagatelny wpływ na sposób grania. Są zawodnicy który odpowiadają nie tylko za atakowanie, ale i za bronienie. I na odwrót, są zawodnicy odpowiadający nie tylko za obronę, ale i za atak. Zespół potrafi przechodzić z defensywnego stylu do ataku, na to kładę nacisk w zespole. Nie ważne jak atakujesz, jak bronisz ale jak szybko potrafisz przestawić się z obrony w atak i na odwrót. Ważne jest jak bardzo jesteś zdeterminowany by zespół zaskoczyć, i jak szybko jesteś w stanie odbudować się po swojej nieudanej akcji.

Wpływ na taki styl gry ma także wiek, mamy sporo młodych zawodników i w środku rodzynka, weterana Szmita który w minionym tygodniu zakończył 38 lat. Którego z zawodników szczególnie by Pan wyróżnił?

Na pewno kluczową rolę w zespole jesienią pełnił Mariusz Szmit i nie oceniam tego przez pryzmat strzelonych bramek czy zaliczonych asyst. Ale przez pryzmat umiejętności regulacji tempa gry. Gdy trzeba było przyspieszyć grę robił to, uruchamiał ofensywę prostopadłymi piłkami. Gdy trzeba było uspokoić grę, przetrzymać piłkę potrafił wymusić faul przeciwnika. Przed naszymi młodymi perspektywicznymi chłopcami jeszcze wiele lat gry by dojść do takiego poziomu, żeby doścignąć Mariusza w tym elemencie gry.

Jak można potraktować 12 miejsce po jesieni. Przed rundą jesienną wydawałoby się, że możemy być zadowoleni z takiego miejsca. Przed sezonem skazywano nas na pożarcie. Natomiast po rundzie wydaje się, że 12 lokata jest trochę za niską jak na nasze możliwości.

Nie będę ukrywał, że mam niedosyt po jesieni. Liga tak się układała, że po 10 kolejce byliśmy na 6 miejscu ze stratą 5 punktów do lidera. Byliśmy na dobrej drodze do tego by być jedną z wielu sił tej ligi. Niestety końcówka pokazała, że jednak ciężko jest zagrać równo 15 spotkań w tak młodym składzie. Do tego doszły kartki i kontuzje, no i się okazało że 12 miejsce daje nam to, że mamy 3 punkty straty do 7 miejsca i trzy punkty przewagi nad spadkiem. Jesteśmy między młotem a kowadłem, jest dobrze i jest źle. Ostatni mecz, ważny jak każdy inny, zepchnął nas na te 12 miejsce. Zupełnie inaczej byłoby gdybyśmy wygrali. Cały czas twierdzę, że w tym zespole drzemią ogromne możliwości z racji tego, że to jest młody zespół. I jeszcze nie raz napsujemy krwi bardziej renomowanym drużynom.

Kilka tygodni temu informowaliśmy, że przebywał Pan na stażu w GKS Bełchatów. To na pewno jakiś rozwój na trenera, jednak czy te „bełchatowskie” doświadczenia można przeszczepić na policki grunt, czy też jednak różnica poziomów między tymi zespołami jest zbyt duża.

Choć nie lubię robić rewolucji w trenigach, to od pierwszego treningu po powrocie ze stażu wprowadziłem do treningów jeden element który mi zaimponował w Bełchatowie. Jest to doskonalenie gry „przyjmij - zagraj”, czyli różne ćwiczenia w trójkątach i sześciokątach dotyczące przyjmowania piłki w ruchu i odegraniu piłki. Nie oszukujmy się, w końcu to 90% gry w meczu. Rzecz banalna, którą zobaczyłem i którą wprowadziłem już na treningach bez względu na tryb treningu, taktyczny, motoryczny, to będzie gra „przyjmij - zagraj”. Bo na tym trzeba budować grę drużyny. Trzeba umieć przyjąć piłkę w ruchu i odegrać do zawodnika lepiej ustawionego. W Bełchatowie ćwiczą to i 19-olatkowie i 35-olatkowie.

Po zakończeniu rundy z innymi zespołami trenowali Janicki, Wojtasiak i Baranowski. Czy możemy spodziewać się, że tych zawodników nie zobaczymy już wiosną?

Ci młodzi chłopcy za swoją postawę dostali szansę na pokazanie się szerszemu gronu, wypadli bardzo pozytywnie w tych testach w Ruchu Chorzów i GKS Bełchatów. Myślę, że będzie to dla nich bardzo pozytywny bodziec i zobaczą, że niewiele im brakuje do poziomu tamtych zawodników. Nie doszukiwałbym się jednak w te chwili szans na odejście tych zawodników, ale na pewno te nazwiska będą już znane trenerom lub skautom zespołów Ekstraklasowych.

Czy można spodziewać się odejścia innych zawodników?

Jeżeli chodzi o zawodników z naszej kadry, którzy mają szansę zmienić klub to klub może opuścić Kamil Wronka o którego dopytuje się Piast Choszczno. Jestem za tym, żeby rzeczywiście tam poszedł i na wypożyczeniu odbudował formę. Rafał Blasius musi pójść na wypożyczenie bo sam sobie musi udowodnić, że jest w stanie rywalizować przynajmniej na poziomie IV ligi. Jeżeli w IV lidze nie da rady to będzie sygnał, że tym bardziej III liga to za wysokie progi. I myślę, że w przypadku 2-3 zawodników są podobne plany, w tej chwili jednak jest za wcześnie na takie decyzje. W gronie zawodników którzy upuszczą na pewno Chemika, mamy trzech wypożyczonych zawodników którzy odejdą. Odejdzie Patryk Kurant który trafi do Błękitnych Stargard, Sebastian Szych który nie spełnił moich nadziei oraz Łukasz Kupczanko, który powróci do Arkonii Szczecin.

W drugą stronę, do klubu mogliby trafić bracia Szałkowie - Michał i Jakub?

Michał Szałek w tej chwili szuka sobie klubu i w Gryfie raczej nie zostanie, Jakub powrócił do Lecha z wypożyczenia do Gorzowskiego KP. Michał i Jakub podporządkowali wszystko swojemu karierze zawodniczej, także życie osobiste. Muszą mieć zagwarantowane minimum socjalne, któremu my w Policach nie jesteśmy w stanie podołać. Kuba to zawodnik który swoje nazwisko zaznaczył w polskiej piłce nożnej, Mistrzostwa Świata w Kanadzie. Więc pewnie ma też swoje ambicje.

Petre Gogarowski miał wystąpić w meczu z Hutnikiem, zagrał dopiero z Vinetą Wolin. Czy będziemy mogli go zobaczyć na boiskach na przykład jako zmiennika Mariusza Szmita? Czy zagra na innej pozycji?

W zespole go widzę jako skrzydłowego, prawa lub lewa flanka. Będzie prawdopodobnie rywalizował z Jarosławem Jóźwiakiem i Adrianem Skrętnym, może Mateuszem Jakuszczonkiem. To zawodnik mający nienaganną technikę użytkową. Mocno go cenię za to, że potrafi się podporządkować grze zespołu. Nie przedkłada swojego zaangażowania i chęci indywidualnego zaistnienia, wszystko co robi stara się podporządkować dobru zespołu. Mam nadzieję, że po przepracowaniu zimy będzie nie tylko uzupełnieniem drużyny, ale i dużym wzmocnieniem.

Bez wymieniania nazwisk bo chyba za wcześnie na to, ale czy w swoim notatniku trener Zygoń ma zanotowane nazwiska zawodników których chciałby pozyskać?

Mam w swoim notatniku cztery nazwiska zawodników, których chciałbym pozyskać i są to zawodnicy których jesteśmy w stanie sprowadzić do swojego zespołu. O tym czy przyjdą decyduje jednak wiele czynników. Na liście jest też 2-3 bramkarzy.

W minionych sezonach mieliśmy kłopot bogactwa na pozycji bramkarza. Ochal, Wiśniewski, Kopociński, Gumowski, do tego bramkarze z juniorów. W tym sezonie jest gorzej. Ochalowi czasami inne obowiązki nie pozwalają zagrać, Wiśniewski wypożyczony do Pogoni Świebodzin, Rusek mało doświadczony, Strzelec to jeszcze melodia przyszłości.

Chcę pozyskać zawodnika który wzmoże rywalizację dla Piotra Ruska, który będzie go napierał mocno i pokaże mu, że musi ciężko pracować. Rusek może zostać zawodnikiem numer jeden w bramce.

Wiśniewski został wypożyczony do Pogoni Świebodzin i prawdopodobnie wiosną także tam zagra, czy nie lepiej byłoby gdyby wiosną został wypożyczony do Hutnika Szczecin? Hutnik obecnie ma problemy z bramkarzami, prawdopodobnie będzie w trybie awaryjnym ściągał z Vinety Wolin wypożyczonego tam Reszkisa. Na Nehringa pożegnano się z Ufnalem, który poszedł do Błękitnych. Może Wiśniewski powinien tam trafić, byłby blisko domu i pod okiem naszych trenerów.

Uważam, że należy patrzeć na to, że pewni zawodnicy nie powinni schodzić poniżej pewnego poziomu ligowego. IV liga dla Matusza to byłby olbrzymi krok wstecz.

Zgodnie z umową z Pogonią Szczecin mieliśmy zagrać sparingi z Portowcami, latem nie graliśmy. Zimą pewnie też nie zagramy. Dlaczego?

Latem nawet nie było pomysłu by zagrać sparingu z Pogonią. Nie sztuką jest rzucić się z szabelką na czołg, zespół był w przebudowie więc nie było sensu rozgrywania takiego sparingu. Natomiast jeżeli chodzi o okres zimowy to tylko i wyłącznie moja decyzja, że nie gramy z Pogonią. To nie jest przeciwnik który pozwoliłby sztabowi szkoleniowemu na ocenę możliwości własnego zespołu.

Czyli zimą najpierw gramy ze słabszymi drużynami i te mecze przetykamy sparingami z mocniejszymi drużynami typu Flota, Zagłębie Lubin (ME) czy Miedź Legnica?

Uważam, że potencjał ludzki nie pozwala na rozgrywanie sparingów z zespołami które są z innej galaktyki. Takimi choćby jak Pogoń Szcecin.

Według innego punktu wspomnianej umowy z Pogonią część zawodników okupująca ławkę Pogoni czy grająca w rezerwach Pogoni mogłaby trafić do Chemika na zasadzie wypożyczenia. Korzyści są obopólne: Pogoń ogrywa zawodników rezerwowych, my zyskujemy zawodników którzy nie koniecznie w normalnym trybie trafiliby do Polic. Czy jest Pan zainteresowany pozyskiwaniem zawodników Portowców?

W rundzie jesiennej z bardzo dobrym skutkiem grał u nas pozyskany z Pogoni Patryk Kurant. Śledziłem spotkanie juniorów starszych Pogoni Szczecin i Chemika Police pod kątem przydatności i ewentualnego wypożyczenia. Niestety bardzo krytycznie oceniam zespół juniorów Pogoni i uważam, że obecnie nie ma tam zawodnika którego byśmy chcieli pozyskać na rundę wiosenną. Natomiast jeżeli chodzi o zespół seniorski to nie mamy argumentów, żeby móc podołać wyzwaniom finansowym Pogoni. Gdyby padł pomysł wypożyczenia to tylko ze strony Pogoni Szczecin i byłby pewnie motywowany „kłopotem bogactwa”. Jeżeli byłaby szansa zasilić nasze szeregi zawodnikami takimi jak Ropiejko, Dymek czy jeszcze w rundzie jesiennej Kołc to nie mielibyśmy na tę chwilę skrupułów by takich zawodników przyjąć, byliby wzmocnieniem naszego zespołu. W tej chwili inicjatywa leży po stronie Pogoni Szczecin, która ma jakieś swoje cele i politykę. Jeżeli w tej polityce byłoby miejsce dla Chemika Police to pewnie byśmy podjęli rozmowy. Nie jestem jednak władny do podejmowania jakichkolwiek rozmów, to kwestia rozmów między prezesami i władzami obu klubów.

Pytanie z innej beczki, jak będą wyglądać przygotowania do rundy wiosennej? 11 stycznia rozpoczynamy przygotowania, pod koniec stycznia pierwsze sparingi. W planach jest także obóz przygotowawczy w Szklarskiej Porębie.

Zgadza się, wyjeżdżamy 12 lutego na dziewięciodniowy obóz do Szklarskiej Poręby. Mamy zapewnione niezłe warunki do szlifowania formy. Nie ukrywam, że zimą zajmiemy się przygotowaniem fizycznym. W rundzie wiosennej zespoły nie będą nas już traktowały jako młokosów i niedoświadczonych zawodników. W niejednym spotkaniu pokazaliśmy, że jesteśmy zespołem nieobliczalnym i dużą większą wagę będą przeciwnicy przywiązywać do meczów z nami. Musimy być przygotowani na ciężką walkę. Podczas zgrupowania planujemy pracę motoryczną i wieczorami bardzo dużo teorii, nauka taktyka wyprowadzania akcji i bronienia. Praca na rzutnikach i planszach. W drodze powrotnej z obozu mamy zaplanowany sparing z Miedzią Legnica. Miedź chce zagrać na trawie, ale to kwestia tego czy pogoda pozwoli go rozegrać.

Czas gra na naszą korzyść, młodzi zawodnicy przez okres zimowy nabiorą trochę cwaniactwa boiskowego i doświadczenia.

Nie ukrywam, że jeszcze zimowe sparingi pokazały, że ten zespół po 4 miesiącach od wakacji niesamowicie zmienił swoje oblicze. Sparingi letnie pokazywały wielką niewiadomą, strach który miał wielkie oczy. Ostatnie dwa sparingi pokazały, że w młodym wieku spokojnie można sobie poradzić na poziomie III i IV ligi. Te spotkania z Hutnikiem i Vinetą pokazały jak wielki poziom drzemie w młodych zawodnikach.

O co Chemik będzie walczył wiosną?

Celem Chemika jest walczyć o jak najszybsze utrzymanie. Jeżeli to będzie 20 kolejka będzie super, jeżeli w 25 kolejce to też będziemy szczęśliwi, że nie będziemy musieli drżeć do ostatniej kolejki. Jeżeli będziemy walczyć do samego końca to też będziemy na to nastawieni i przygotowani. Jeżeli uda się przeprowadzić dwa-trzy transfery to możemy powalczyć o miejsca 4-8.

Wiosną drużyna ma okazję się pokazać i zabłysnąć, podobnie jest z Panem. Jest Pan młodym perspektywicznym trenerem, odbywa Pan staże które w przyszłości mogą zaowocować zdobyciem licencji UEFA Pro (licencja trenerska na Ekstraklasę i ligi europejskie). Czy po zakończeniu sezonu może się okazać, że „awansuje” Pan do wyższej ligi?

Jestem młodym trenerem na poziomie seniorskiej piłki i nie chcę oceniać swojej pracy po jednej rundzie. Mężczyznę ocenia się po tym jak kończy, a nie jak zaczyna. Zobaczymy po 30 kolejkach jak będzie, wtedy będzie można pokusić się o ocenę mojej pracy, czy mój warsztat jest na tyle dobry by skoczyć wyżej.

Dziękuję za rozmowę.
źródło: Rozmawiał Krzysztof Cichomski - /C80/ dla www.chemik.police.pl
 

multimedia
najnowsze multimedia





co ? gdzie ? kiedy ?
poprzedni czerwiec 2026 nastepny
Pon Wt Śr Czw Pt Sb Nd
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30          
dzisiejsze newsy
 
top komentarze
newsy:
mecze:
18 » Radew Białogórzyno-Satu »
16 » Pogoń Wierzchowo-Zawisz »
14 » Dąb Dębno-Gwardia Kosza »
11 » Sokół Pyrzyce-Pogoń Bar »
11 » Hajka Zegrze Pomorskie- »
9 » Wieża Postomino-GKS Man »
9 » Mirand Szczecin-Bałtyk  »
7 » Pogoń Połczyn Zdrój-Pas »
6 » Biali Sądów-Mirand Szcz »
5 » GKS Manowo-Vimobilia Bę »
aktualnie na portalu
zalogowanych: 0
gości: 139
statystyki portalu
• drużyn: 3197
• imprez: 163718
• newsów: 79161
• użytkowników: 81935
• komentarzy: 1198801
• zdjęć: 933809
• relacji: 40955
Najwiďż˝kszy Skateshop w Szczecinie.


widzisz błąd na stronie - zgłoś go nam
© 2006-2026 - by ligowiec team
Polityka Cookies