Przed rozpoczęciem rozgrywek zespół Darłovii uważany był za jednych z faworytów ligi. Duże nadzieje mieli działacze, piłkarze i kibice z Darłowa. Przed rozpoczęciem sezonu Darłovię zasilił Artur Maciąg na którego wszyscy w Darłowie bardzo liczyli , ale ze składu odeszli Daniel Zimoch i Tomek Suwalski. Ale sezon nie rozpoczął się tak jak wszyscy by sobie tego życzyli w pierwszych kilku meczach Darłowianie zdobywali co najwyżej po jednym punkcie. I wtedy było już wiadomo że stawiane sobie cele przed ligą będzie bardzo ciężko spełnić. Nadeszły w końcu kilka wygranych spotkań ale to były tylko dwie wygrane. Później znów nastąpiło załamanie zespołu z Darłowa którzy tracili pkt czy to też na wyjeździe czy własnym stadionie .
I ze zdobytymi 17 pkt na koncie po rundzie przez Darłovie nie było dziwne że plasują się dopiero na 12 miejscu w tabeli. Wyniki igra Darłowskiej drużyny wołała o pomstę do nieba ,może za wyjątkiem Artura Maciąga który jako jedyny prezentował równy poziom i dobrą skuteczność , będąc podporą słabo się spisującej Darłovii.
W Przerwie zimowej skład Darłovii zasilili:
Grzegorz Kosiarski - z Gwardii Koszalin - Napastnik
Tomasz Natkański - z Błękitnych Stary Jarosław - Bramkarz
Ireneusz Krajewski -z Darpolu Barzowice - Pomocnik
Patryk Gronkiewicz - z Floriana Łącko
Kibice Darłovii patrząc na sytuację w tabeli i na miejsce drużyny Darłovii z nie pokojem czekali na wznowienie rozgrywek rundy rewanżowej.
W pierwszym meczu Wygrana Darłovii 3 -1 z Błoniami Barwice nie co uspokoiły troche złe myśli kibiców i nadały wiarę w utrzymanie się w lidzę .
Ale jednak ta wygrana była miłym złego początkiem i nastąpiła passa porażek.
W końcu trener Darłovii Krzysztof Jasiewicz podał się do dymisji, ale akurat do niego nikt nie powinien mieć zastrzeżeń bo ciężko pracował z zespołem.
Na nowego trenera zarząd wybrał Jerzego Maciąga który do pierwszego zespołu przyszedł z drużyny młodzieżowej.
Nowy trener nie bał się i odmładzał coraz bardziej skład zespołu i szukając w każdym meczu najlepszego ustawienia. Każdy zawodnik miał okazję się pokazać i mógł liczyć na miejsce w składzie .
Na początku nie przynosiło to jakiś dobrych rezultatów.
A Darłowianom po kilku przegranych meczach już na poważnie zagroziło widmo spadku z ligi.
Ale coś drgnęło w końcu w zespole szkoda tylko że na 6 spotkań przed zakończeniem sezonu, ale w 6 ostatnich meczach Darłovia zaliczyła 4 wygrane i 2 remisy co na ostatni mecz z Mirstalem Miroslawiec pozwalało w końcu podejść do spotkania bez stresu i bez myśli czy się utrzymają bo wcześniejszym zapewnieniu sobie utrzymania wśród V - ligowców .
W ostatnim spotkaniu Darłowianie ładnie pożegnali ze swoimi kibicami wygrywając z Mirsalem zdecydowanie 5 - 1 .
Należy mieć tylko nadzieję że sezon 2009/2010 dla Darłovii będzie bardziej udany.
Darłovia będzie obchodzić 60-lecie powstania klubu i już teraz jest wiadome, że taka uroczystość powinna zostać okraszona sukcesem, najlepiej awansem do IV ligi, Lecz bez poważniejszych wzmocnień przez Zarząd klubu kadry Darłovii przez bardziej doświadczonych zawodników i grając w większości młodą kadrą o awans na IV- ligowe boiska może być bardzo ciężko .