ligowiec.net strona główna

piłka nożna / Pogoń '04

KRY - 19.05.2008 17:07

Po sezonie o sezonie - z prezesem Maciejem Karczyńskim

autor: meosZapraszamy do lektury obszernego wywiadu z prezesem MKS Pogoń '04 Szczecin, panem Maciejem Karczyńskim. W rozmowie dowiadujemy się ciekawych faktów ubiegłego sezonu, a także poznajemy najbliższe plany futsalowego klubu. Rozmawiał Krzysztof Ufland.

Przed sezonem obiecywał Pan na koniec przedział miejscowy 5-7. Obietnica została dotrzymana, ale czy nie ma Pan wrażenia, że mogło być lepiej?

- Na pewno mogło być lepiej. Tym bardziej patrząc z perspektywy kilku meczów, które powinniśmy wygrać, a w których traciliśmy punkty. Uważam, że siódme miejsce, to minimum, które wykonaliśmy. Zakładałem przedział 5-7, ale liczyłem, że zajmiemy na koniec szóstą lokatę. Były na to realne szanse. Najbardziej żałuję przegranego spotkania z Inpulsem-Alpolem, w Siemianowicach Śląskich. Powinniśmy tam przynajmniej zremisować i ten wynik dawałby nam szóste miejsce. Powiem więcej, z ostatnim w tabeli zespołem powinniśmy wygrać. Być może w zespole panowało już rozprężenie - mieliśmy wówczas 30 punktów, które teoretycznie dawały utrzymanie. Zaważyły także wyniki podczas "szczecińskiego maratonu". Graliśmy w Szczecinie pięć meczów pod rząd i mogliśmy je rozstrzygnąć na własną korzyść. Myślę tu o spotkaniu z Gaszyńskimi, czy Hurtapem Łęczyca, kiedy to prowadziliśmy już dwiema bramkami. Są to elementy, które bezpośrednio wpływają na miejsce, które ostatecznie zajęliśmy. Jest to także nauczka, z której należy wyciągnąć wnioski na przyszły sezon. Mam nadzieję, że za rok powalczymy o wyższe miejsce, niż siódme. Jako ambitny człowiek, który uparcie dąży do celu, muszę stale podnosić poprzeczkę.

Progres jednak jest i powinniśmy się z tego cieszyć.

- Należę do ludzi optymistycznie nastawionych do życia i tak też podchodzę do tego tematu. Można narzekać, ale po co? To do niczego nie prowadzi. Rok, który przepracowaliśmy - myślę tu o piłkarzach, trenerze Kazimierzu Bieli - to czas, po którym możemy optymistycznie patrzyć w przyszłość. Warto zauważyć, że przed nami piąty rok pracy, a więc szykuje się mały jubileusz. Wszystko zmierza ku lepszemu. Udało się ustabilizować sytuację finansową, pozyskaliśmy środki na podpisanie wstępnych umów z zawodnikami. Dzięki pomocy z miasta, mogliśmy podpisać kolejne. W zespole było ośmiu zawodników, którzy podpisali kontrakty. Daje nam to pole manewru do tego, aby zacząć wymagać, traktować klub profesjonalnie. Stało się tak, że od przyszłego sezonu będziemy jedynym zespołem w Szczecinie, który zagra w najwyższej klasie rozgrywkowej. Oczy wszystkich będą zatem zwrócone na nas. Dlatego też, chcemy dobrze przepracować cały okres przygotowawczy, aby w sezonie 2008/09 mówić o sobie, jako o zupełnie profesjonalnym klubie. Chcemy ustrzec się błędów popełnionych w tym roku, myślę, że przyniesie to wymierny efekt. W minionym sezonie założyliśmy sobie cel, którym była poprawa dorobku wyjazdowego. To nam się ewidentnie udało. Przeszkodził nam trochę niekorzystny terminarz, nie pomogły zawirowania związane ze składem ligi. Siódme miejsce należy traktować w tej kategorii, że udało nam się zostawić za sobą sześć zespołów, a nie jak to bywało wcześniej, trzy. Udało się to, mimo niekorzystnego układu gier. Obrazuje to duża Pogoń. Po serii meczów u siebie, mają problemy w spotkaniu wyjazdowym.

Co - abstrahując od miejsca w lidze - było największym sukcesem minionego sezonu?

autor: meos

- Sporym sukcesem było odpowiednie zorganizowanie wyjazdów. Nasi piłkarze mieli bazę hotelową, a także zapewniony rozruch w hali. Dograne sprawy logistyczne pozwoliły osiągać im lepsze wyniki. Być może tego nie widać gołym okiem, ale wszystko było zorganizowane na najwyższym poziomie. Swoje owoce zebrała dobra praca zarówno Kazimierza Bieli, jak i kierownika Michała Budzyńskiego. Dużo pomagał także masażysta. Sprawy - nazwijmy to - niewidoczne, miały wielki wpływ na cały rezultat, jaki osiągnęliśmy.
Należy także podkreślić, że jesteśmy jedynym w ekstraklasie futsalu zespołem, który potrafił wygrać w Gliwicach z nowym Mistrzem Polski, PA Novą. To największy sukces sportowy.

Myślałem, że wspomni Pan o reprezentacji...

- (śmiech) Oczywiście, że to był wielki sukces. Zaangażowanie działaczy klubu sprawiło, że udało się do Szczecina sprowadzić Reprezentację Polski. Zorganizowane zostały spotkania z Litwą, w Goleniowie i Szczecinie. To, co działo się w naszym mieście, jest trudne do opisania. Pamiętamy wspaniałą postawę kibiców, którzy zagrzewali "biało-czerwonych" do boju. Być może wynik sportowy nie był najlepszy, ale impreza pokazała, że dorośliśmy już do organizowania meczów tak wielkiej rangi.
Mówiąc o reprezentacji, nie sposób nie powiedzieć o naszych reprezentantach. Łukasz Żebrowski i Paweł Dąbrowski stanowili przez cały 2007 rok trzon kadry. Dlaczego nie otrzymali powołań na najważniejsze mecze? Odsyłam do selekcjonera Leszka Latacza. Mnie, jako prezesa ich klubu, bardzo to zabolało. Osobiście mam żal do Pana Latacza o to, że cały rok budował reprezentację w oparciu o m.in. zawodników Pogoni '04, a w decydującym momencie się od nich odsunął.

Na niwie reprezentacji młodzieżowej także mamy swoich reprezentantów. To Andrzej Sydor oraz Sebastian Kolec.

- Największym tego plusem jest fakt, że cały czas istniejemy. Mamy swoich reprezentantów zarówno w dorosłej piłce, jak i tej młodzieżowej. Bardzo ubolewam nad faktem, że Andrzej Sydor złapał poważną kontuzję. Zerwał przednie więzadło krzyżowe. Mam nadzieję, że pomogą mu szybka operacja i rehabilitacja. Jako klub, oczywiście także zobowiązujemy się do pomocy zawodnikowi. Chcemy, żeby jak najszybciej wrócił na parkiet, ponieważ jest wyróżniającym się graczem. Nie ukrywam, że Sydor ma także małe problemy z nadwagą, co przez cały czas trwania ubiegłego sezonu monitowaliśmy. Rozmawialiśmy z nim o tym, jednak to zależy już od samego zawodnika, to jego kwestia, by o to dbał.
Pozytywnym aspektem - w kontekście młodzieżowym - jest także dobra postawa Sebastiana Kolca oraz Daniela Maćkiewicza. Obaj świetnie wkomponowali się w zespół. Optymizmem napawa postawa Kolca z meczu w Tychach, gdzie także musiałem awaryjnie zagrać. Obawialiśmy się o dyspozycję tego zawodnika, myśleliśmy, że to ja będę musiał częściej przebywać na parkiecie. Okazało się jednak, że Kolec stanął na wysokości zadania i sprostał wyzwaniu. Zniósł ciężar odpowiedzialności psychicznej. Jestem z niego dumny. Zamierzamy współpracować z młodymi zawodnikami, którzy chcą postawić na futsal. Mam nadzieję, że zawodnicy tacy jak Kolec, czy Maćkiewicz, będą w przyszłym sezonie podstawowymi zawodnikami.

Kto, według Pana, poczynił w obecnym sezonie największe postępy, a u kogo spodziewanego progresu zabrakło?

- Największym pozytywem, który był widoczny gołym okiem, była postawa Dominika Kubraka w bramce. Mimo młodego - jak na golkipera - wieku, wykazał się ogromnym doświadczeniem. Był człowiekiem, który często ratował nasz zespół przed porażką. Obawialiśmy się o Dominika, rozmawialiśmy z nim. Okazało się, że nie zawiódł nas, świetnie zniósł ciężar.
Także Łukasz Piasecki, który przed sezonem powrócił do kraju, bardzo mile nas zaskoczył. Przed startem sezonu, kiedy wrócił z Anglii, bardzo obawialiśmy się o jego formę. Łukasz przez cały sezon prezentował jednak równą, ustabilizowaną na wysokim poziomie dyspozycję.
Należy podkreślić ważną rolę Pawła Dąbrowskiego, Łukasza Żebrowskiego i Mariusza Lewandowskiego. To oni byli motorem napędowym zespołu i nie wolno im tego odbierać.
Trochę słabiej, moim zdaniem, oceniając cały sezon, prezentowali się Paweł Jatczak i Adam Celeban. To nie są gracze, którzy grają w lidze futsalu pierwszy rok, ale kolejny. Jatczak przeżywał problemy rodzinne i my to oczywiście rozumiemy, jednakże trzeba zauważyć, że przez cały sezon nie prezentował się równo. Grał w kratkę. Miał okresy wahania. Potrafił zagrać świetny mecz, gdzie strzelał bramki, by tydzień później spisać się słabo, nie było go widać na boisku. Mam nadzieję, że Paweł to zrozumie i będzie to traktował, jako aspekt motywacyjny, nie represyjny.
Sytuacja Adama Celebana jest nieco inna. Wrócił do nas na początku rundy rewanżowej, z Pogoni, w której był niechciany. Gdy miał coś do udowodnienia, to potrafił się sprężyć. Wówczas grał świetnie, strzelał ważne gole. Im bliżej końca sezonu, tym gorsza była dyspozycja Adama. Celeban nie angażował się w to, co działo się na boisku, tak jakbyśmy tego chcieli. Traciliśmy bramki po jego prostych błędach. Myślę, że Adam musi zrozumieć, iż piłka halowa to sport, w który należy włożyć całe serce. Zdaję sobie sprawę, że Celeban gra także na dużym boisku i to stwarzało pewnego rodzaju wahania formy tego zawodnika.
Przed nami okres przygotowawczy, a co za tym idzie, okres rozmów i ustaleń. Nie przeczę, że Adam i Paweł bardzo nam pomogli, więc nie oceniam ich negatywnie. Nie ukrywam jednak, że mam znacznie większe wymagania.

Czy istnieje jeszcze możliwość rozwiązania problemu na linii Polska-Niemcy? Mam na myśli zawodników Pogoni '04, którzy zarabiają także grą w lidze naszych zachodnich sąsiadów.

- Marcin Markiewicz, głównie ze względu na ogromne doświadczenie i zaangażowanie, jest potrzebnym zawodnikiem. Bardzo szanuję fakt, że pomimo zakazów ze strony niemieckiej, grał w meczach Pogoni '04 i pomagał nam.
Sytuacja z Robertem Sikorskim jest nieco inna. Robert ma w Niemczech zobowiązania kontraktowe, więc sytuacja jest patowa. Powoli musimy już odchodzić od takich zawodników. Nie możemy przed meczem drżeć, myśląc "będzie czy nie będzie?". Musimy mieć stałą kadrę - jestem już po rozmowach z trenerem - rzędu 12. zawodników z pola, którzy postawią tylko na futsal. Dorośliśmy już do tego momentu, w którym musimy rozgraniczyć. Jeśli ktoś zdecyduje się na dużą piłkę, proszę bardzo, ma do tego pełne prawo. Jeśli postawi na futsal - naszą rolą jest, aby docenić go i zadbać o sferę finansową.

Nareszcie do Szczecina zaczęły przyjeżdżać punkty z innych miast. Pod tym względem był to sezon przełomowy. Dlaczego?

- Tak jak już wspomniałem, dużą rolę odegrała organizacja wyjazdów. Dzień wcześniej wyjeżdżaliśmy busami, by noc spędzić w hotelu. To - wbrew pozorom - daje dużo. Wcześniej korzystaliśmy z pociągów, jeździliśmy salonkami, które w pewnym stopniu także spełniały swoją rolę. Jednak całodobowy pobyt w wagonach, gdzie nie ma prysznica, łóżka nie są zawsze wygodne, powodował, że nie zawsze zmęczenie ustępowało, a czasem nawet efekt był odwrotny od pożądanego. Dlatego też uważam, że rozwiązanie logistyczne, jakim było połączenie przejazdu busem, z noclegiem w hotelu, przyniosło wymierne efekty. Myślę, że dużą rolę odegrały także podpisane kontrakty. Odbiło się to na treningach, na których było zauważalne większe zaangażowanie oraz dyscyplina. To są dobre aspekty, z których trzeba wyciągnąć kolejne wnioski, aby mogło to dalej procentować.


Czyli ważne jest przygotowanie do meczu?

- Zgadza się. Odpowiada za to sztab ludzi, którzy cały tydzień szykują zespół do meczu. Do spotkania nie przygotowuje się dzień, bądź dwa. To jest proces, który trwa cały tydzień. Ważne jest roztrenowanie, cykl zajęć, to wszystko jest zaplanowane. Jeśli zawodnicy są wypoczęci i dobrze przygotowani i dodatkowo włożą w mecz serce, będą walczyć, to o wynik jestem spokojny. Wówczas, tak jak zostało wspomniane, wyniki zaczynają przyjeżdżać do Szczecina.

Chciałbym poruszyć kwestie marketingowe. W minionym sezonie działalność Pogoni '04 na niwie promocyjnej można było dostrzec. Wyszliście do kibiców, a fani przyszli do Was, na halę.

- To, co nas najbardziej cieszy, to fakt, że podczas spotkań Pogoni '04 hala zapełniła się niemal w całości. W dalszym ciągu uważamy, że spotkania powinny być za darmo. Wychodząc z kampanią reklamową chcieliśmy pokazać, że istniejemy, że potrafimy nie tylko stworzyć widowisko sportowe, ale także zaproponować kibicowi coś więcej. Na nowy sezon mamy kolejne plany, tym bardziej, że pomoc miasta obliguje nas do dalszych działań. Nowe idee wciąż się rodzą, bądź są w trakcie wdrażania. Warto pokazywać, że możemy kibicowi dać coś od siebie. Wciąż dostrzegam braki i niedociągnięcia w naszej działalności na niwie marketingowo-promocyjnej. Postaramy się to poprawić. Chcemy, aby nasza oferta dla kibica była jeszcze bardziej atrakcyjna. Wciąż mamy pomysły na ulepszenie wielu aspektów: nagród w przerwie, folderu meczowego czy strony internetowej i wielu innych. To jest praca grona ludzi, którzy mają oprócz Pogoni '04 swoje prywatne obowiązki. Krzysztof Bober, od niedawna Artur Bugaj, ale także Kazimierz Biela - wszyscy dokładają cegiełki do budowy pozytywnego wizerunku klubu. Chcemy być jak najlepiej postrzegani, zależy nam na kibicach. Już teraz należy odnotować wspaniałą rolę szczecińskiego piekiełka futsalowego. Także całe rodziny przychodzące na mecze, to dla nas wspaniały obraz. Kiedy widzimy w przerwie, jak dzieciaki biegają za piłką, to od razu łza się w oku kręci. Cieszy, że robimy to nie tylko dla siebie, ale także dla innych. Warto zauważyć, że do niedawna byliśmy jedyną futsalową drużyną na północy Polski w ekstraklasie. Teraz dołączył zespół Red Devils Chojnice. Z tego miejsca chciałbym podziękować kibicom, którzy przychodzą na mecz, pomagają nam i dopingują.

Sezon się zakończył, piłkarze udadzą się na zasłużony odpoczynek. Urlopu nie będą jednak mieli działacze - już trwają przygotowania do Futsal Baltic Cup.

- Zawsze jest tak, że ostatni gwizdek sędziego nie jest dla nas sygnałem do odpoczynku, a początkiem wzmożonej pracy. Zaczyna się zabieganie o sponsorów - tych aktualnych oraz nowych - rozpoczynają się prace nad turniejem Futsal Baltic Cup. W tym roku będzie już trzecia edycja nadmorskiego turnieju. Jest to promocja futsalu, świetna impreza, definitywnie kończąca sezon.

źródło: własne
komentarze

nie ma jeszcze komentarzy - twój może być pierwszy


dodaj komentarz

zaloguj sie lub załóż konto aby dodać swój wpis

Redakcja ligowiec.net nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, wypowiedzi nie związane z tematem artykułu, sformułowania obraźliwe w stosunku do innych czytelników serwisu, osób trzecich, klubów lub instytucji itp., a w skrajnych przypadkach do blokowania możliwości komentowania wiadomości przez poszczególnych użytkowników lub całe sieci.

 
najnowsze fotorelacje
 
PP: Dąb Dębno - Kotwica Kołobrzeg 0:0, karne 6:7
Lambda Beach
Mistrzostwa Polski w Siatkówce Plażowej Mężczyzn
Pomerania Cup
Półfinały MP w Siatkówce Plażowej w kategorii kadetów i kadetek
Spartakiada w Węgorzy
Lambda Beach
Mistrzostwa Polski Seniorów w LA
Mistrzostwa Polski Juniorów Starszych: Pogoń Szczecin - Arka Gdynia 1:1 (1:1), po dogr. 2:1
Trening Iny Ińsko
Zakończenie sezonu Iny Ińsko
Fagus Kołbacz - Korona Stuchowo 3 - 2
PLFA: Husaria Szczecin - Kozły Poznań 21:6
III edycja turnieju 100% Kibiców
Simplus Cup 2008 - Mistrzostwa Polski w Siatkówce Plażowej Kobiet
Mistrzostwo Polski Juniorów Młodszych: Salos Szczecin - KSZO Ostrowiec 2:3
Sparta Godków - Iskierka Szczecin-Śmierdnica 4 - 5
Kolejne nowości na portalu
autor: PszczółekMimo sezonu urlopowego, protestów żon, mężów, kochanek, kochanków, piesków, kotków, rybek, ptaszków, owadów... postanowiliśmy przygotować dla was kolejną rzecz... Terminarze. Teraz każdy z was wchodząc do danego działu, i klikając zobacz pełną tabelę może oprócz tabeli zobaczyć pełen terminarz \ wyniki danej ligi, ocenić ile było relacji, zdjęć i komentarzy do danego spotkania.

Spostrzegawczy zauważą tam także pewien link: wersja do druku... Jak łatwo się domyślić znajduje się tam wersja terminarza, którą bardzo łatwo można wydrukować. Wystarczy mieć skonfigurowaną w systemie drukarkę, kliknąć w przeglądarce drukuj i mamy terminarz w wersji papierowej i to nie tylko dla rozgrywek piłkarskich.

Ps. W naszych działach wprowadziliśmy już do systemu większość spotkań organizowanych przez PZPN, Pomorski ZPN, KOZPN i ZZPN. Tam gdzie jeszcze są braki - zostaną one uzupełnione w ciągu kilku następnych godzin...
  komentarze (17)  

sonda portalu ligowiec.net
Sport:
  tylko na stadionie/boisku jako zawodnik
  tylko na stadionie/boisku jako kibic
  czasem jako zawodnik czasem jako kibic
  tylko przed telewizorem
Zaloguj się aby zagłosować.
Nie masz jeszcze konta - załóż je tutaj

co ? gdzie ? kiedy ?
poprzedni lipiec 2008 nastepny
Pon Wt Śr Czw Pt Sb Nd
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
szczególnie polecamy:
20-07Tatarek Beach
22-07Enea Baltic Sailing Cup
23-07Enea Baltic Sailing Cup
24-07Enea Baltic Sailing Cup
25-07Enea Baltic Sailing Cup
26-07IV edycja turnieju 100% kibiców
26-07Enea Baltic Sailing Cup
27-07Enea Baltic Sailing Cup
02-08Flota Świnoujście - Dolcan Ząbki
02-08Kotwica Kołobrzeg - Chemik Police
użytkownicy polecają:
22-07Enea Baltic Sailing Cup (osób: 12)
26-07IV edycja turnieju 100% kibiców (osób: 9)
26-07Chemik Police - Nielba Wągrowiec (osób: 6)
26-07Kmita Zabierzów - Flota Świnoujście (osób: 4)
dzisiejsze newsy
 
top komentarze
newsy:
82 » Powstaje film o Kluczev »
56 » Bijatyka w Kołobrzegu
38 » Zmiany w rozgrywkach ju »
32 » Kotwica i Dąb poznali P »
30 » Kolejny test-mecz Dębów »
28 » Dąb remisuje z Łuczniki »
24 » Kolejne sparingi
24 » Znamy już terminarz jun »
22 » Dąb wygrywa z Santosem
22 » Juniorzy Piasta wznowil »
mecze:
22 » IV edycja turnieju 100% »
19 » Wicher Reptowo-Orzeł Pę »
17 » GKS Mierzyn-Kluczevia S »
16 » Iskra Banie-Leśnik Klin »
16 » Pogoń Szczecin-Zagłębie »
15 » Woda Rzecko-Osadnik Myś »
14 » PP: Dąb Dębno - Kotwica »
14 » Arkonia Szczecin-Ina Go »
14 » Odrzanka Radziszewo-Ork »
13 » Turniej Beniaminków w C »
aktualnie na portalu
zalogowanych: 0


statystyki portalu
• drużyn: 1005
• imprez: 14569
• newsów: 13411
• użytkowników: 10784
• komentarzy: 169685
• zdjęć: 98877
• relacji: 4250

© 2006-2008 - by ligowiec team Darmowe statystyki