| Zwycięstwo rzutem na taśmę |
Tak można powiedzieć o wyjazdowym pojedynku Spójni Stargard Szczeciński z UKKS Leszno 2000, w którym dopiero w końcówce koszykarze Spójni przechylili szalę zwycięstwa, wygrywając ostatecznie 73:80.
Pojedynek rozpoczął się wyśmienicie dla UKKS-u, Nowicki i Nowaczyk robili dosłownie, co chcieli pod koszem Spójni, po 5 minutach gry gospodarze prowadzą już 13:0. Wydawało się, że będzie to łatwe i przekonywujące zwycięstwo UKKS-u, tym bardziej, że pierwsza kwarta kończy się 28:15.
Druga też rozpoczęła się po myśli UKKS, choć w końcówce Spójnia zaczęła odrabiać straty i do szatni gospodarze schodzą już z 9 punktami przewagi 44:35. Kolejne 10 minut gry także 17:14 wygrywają podopieczni trenera Tomasza Grabianowskiego.
Szczęśliwa dla stargardzkiego zespołu okazała się końcówka pojedynku, na dosłownie 2 minuty przed jego końcem Kamil Piechucki celną trójką wyprowadza gości na prowadzenie 69:71. Trener leszczyńskiej drużyny chcąc ratować sytuację bierze czas. Jednak Spójnia, której bohaterem był zdobywca 28 punktów Kamil Piechucki prowadzenia nie oddała i z Trapezu wyjechała ze zwycięstwem 73:80.
elka.pl/własne relację dodał: wiw | |
|
|
|
| imprezę polecają | poleć to wydarzenie sportowe innym możesz być pierwszy | |
|
|
|
|