Klub Sportowy PIAST Szczecin powstał w 1998 roku. Jego założycielem był Konstatnty Rozgonow, który pełnił jednocześnie funkcję sponsora i pierwszego prezesa klubu. Działalność Piasta od początku nastawiona była na siatkówkę żeńską, której brakowało w regionie po kryzysie jaki dotknął drużynę Chemika Police. Krajowe i międzynarodowe sukcesy Chemika oraz doskonałe wyniki siatkarzy Morza Szczecin przyczyniły się do ogromnej popularyzacji siatkówki w grodzie Gryfa. O ile jednak pod koniec lat 90-tych siatkówka męska miała się względnie dobrze, o tyle kłopoty finansowe doprowadziły do upadku potęgi z Polic. Dzięki staraniom Konstantego Rozgonowa udało się w 1999 roku przejąć po Chemiku miejsce w I lidze siatkówki (seria B), będącej bezpośrednim zapleczem ekstraklasy. Od tamtego czasu Piast Szczecin rokrocznie plasował się w czołówce tabeli, a w 2001 był o krok od awansu - walkę o serię A wygrał jednak częstochowski Wulkan (dzisiejsza Politechnika), a szczeciniankom po tej porażce nie starczyło już sił na kolejny zryw i pokonanie w barażach broniącej się przed spadkiem Nike Węgrów. Przed Piastem miał się rozpocząć kolejny sezon w serii B...
W tym samym czasie kłopoty zdrowotne Konstantego Rozgonowa postawiły pod znakiem zapytania dalszy los klubu. Udało się jednak powołać nowy zarząd, a prezesem Piasta został Adam Kulbiej. Nowe władze postanowiły budować zespół w oparciu o najzdolniejsze młode siatkarki ze Szczecina i najbliższych okolic. Praca z młodzieżą nabrała tempa i już w 2002 roku juniorki Piasta pod wodzą trenera Marka Mierzwińskiego zdobyły złoty medal mistrzostw Polski. Część dziewcząt z tego zespołu stopniowo była wprowadzana do pierwszej drużyny.
W 2003 roku nastąpiła zmiana na stanowisku szkoleniowca: Waldemara Kuczewskiego zastąpił Jerzy Taczała. W tym samym czasie do zespołu dołączyła Irina Archangielskaja z Nafty Piła. Pięciokrotna mistrzyni Polski została kapitanem drużyny i miała poprowadzić Piasta do kolejnych sukcesów. Jednocześnie klub zaangażował się we współpracę z Uniwersytetem Szczecińskim, co zaowocowało stworzeniem II-ligowego zespołu siatkarek. AZS Uniwersytet Piast stał się alternatywą dla najbardziej perspektywicznych wychowanek. Te, które nie były jeszcze w stanie przebić się do pierwszego zespołu, zdobywały niezbędne doświadczenie i ogranie w rozgrywkach II-ligowych. Dodatkowo, kolejny raz bardzo dobry wynik osiągnęły juniorki - siatkarki przywiozły z mistrzostw Polski brązowy medal. Wzorowa praca z młodzieżą zbiegła się z równie dobrymi wynikami pierwszego zespołu. Choć oficjalnie nie mówiono o awansie do serii A, to kolejne zwycięstwa zaostrzyły apetyt szczecińskich kibiców na ekstraklasę.
Na początku sezonu 2004/2005 Piast był już zgraną ekipą, będącą połączeniem rutyny z młodością. W drużynie stałe miejsce miały już: Kinga Kasprzak (17-letnia wówczas zawodniczka, która przerwała naukę w Szkole Mistrzostwa Sportowego i wróciła do Szczecina), Ewa Kwiatkowska i Monika Bryczkowska (szczecińskie maturzystki), a w roli libero doskonale spisywała się Joanna Kuchczyńska. Ta ostatnia wyśmienicie radziła sobie nie tylko w hali, ale również w siatkówce plażowej, gdzie w parze z Anną Białobrzeską (byłą zawodniczką Piasta) rokrocznie sięgała po najwyższe trofea w kraju (ze złotym medalem mistrzostw Polski włącznie). Po tej drużynie można było się spodziewać już wiele. Ale kandydatów do awansu było kilku i wszyscy zadawali sobie pytanie czy po pięciu sezonach w serii B Piastowi starczy sił na walkę o ekstraklasę...
Nowy sezon to już jednak niemal same zwycięstwa. Ostatni raz szczecinianki przegrały na początku grudnia 2004 roku w meczu z SMS Sosnowiec. Od tamtego czasu Piast był już w rozgrywkach ligowych nie do pokonania. Na dwie kolejki przed końcem sezonu zapewnił sobie historyczny awans do ekstraklasy! Przed występami w elicie klub pozyskał cztery nowe zawodniczki: Martę Szymańską (rozgrywająca), Paulinę Dutkiewicz (środkowa, obie SMS Sosnowiec), Paulinę Chojnacką (atakująca, MKS Muszynianka) i Patrycję Krenc (skrzydłowa, dotychczas zawodniczka ligi austriackiej, przed klikoma laty siatkarka Chemika Police).
Początek sezonu był 2005/2006 bardzo obiecujący - na inaugurację rozgrywek, która odbyła się w Szczecinie przy wypełnionej po brzegi hali SDS, Piast podejmował mistrzynie Polski - Grześki Kalisz. Szczecinianki były o krok od sprawienia niespodzianki wygrywając pierwszą partię (25:20), a w trzeciej wysoko prowadząc (by ulec w końcówce na przewagi). Gdyby wówczas Piast wygrał trzeciego seta to zapewniłby sobie pierwszy punkt w rozgrywkach. Ostatecznie cały mecz wygrały jednak kaliszanki 3:1. W następnych kolejkach drużynie trenera Taczały grało się coraz trudniej. W międzyczasie klub rozstał się z Patrycją Krenc, a niemal równocześnie pozyskał z Łodzi Marzenę Goździewską. W grudniu dołączyła do zespołu druga nowa siatkarka - Gabriela Laskowska.
Transfery nie przełożyły się jednak na zwycięstwa. Nastało pasmo porażek, a punktowe konto szczecinianek ani drgnęło. Wreszcie w meczu 8. kolejki (7 stycznia 2006) Piast zanotował historyczne zwycięstwo - w wyjazdowym meczu pokonał Dalin Myślenice 3:2. Pierwszą wygraną przed własną publicznością szczecinianki odniosły w 11. rundzie ogrywając AZS AWF Poznań. Największą sensację Piast sprawił jednak tuż przed zakończeniem rundy zasadniczej, kiedy to we własnej hali rozbił w puch naszpikowaną reprezentantkami Polski Muszyniankę Muszyna, późniejszego mistrza kraju. To zwycięstwo 3:0 (25:20, 25:17, 25:22) dało nadzieję, że debiut w LSK nie musi być jednorazową przygodą. Niestety, mimo ambitnej walki szczeciniankom nie udało się awansować do finałowej ósemki, co dawałoby gwarancję pozostania w ekstraklasie... Piast zakończył rundę zasadniczą na ostatnim, 10. miejscu. Miejsce wyżej uplasowały się siatkarki z Poznania i to z nimi przyszło walczyć naszej drużynie w barażach o utrzymanie w LSK. Ostatecznie, po pasjonujących meczach zespół z Poznania "wyrzucił" Piasta z ekstraklasy wygrywając kolejno 3:1, 3:2, 3:2, 3:1. Dobra gra niektórych zawodniczek Piasta została jednak zauważona. Zaraz po sezonie trzy z nich: Paulina Chojnacka, Kinga Kasprzak oraz Paulina Dutkiewicz otrzymały od trenera Andrzeja Niemczyka powołanie na zgrupowanie kadry. Dwie pierwsze zajęły też czołowe lokaty w klasyfikacji najlepiej punktujących siatkarek LSK.
Po spadku w Piaście doszło do kilku zmian personalnych. Z klubem pożegnały się m.in. Irina Archangielskaja, która skorzystała z oferty AZS AWF Poznań (kapitańską opaskę przejęła od niej Paulina Chojnacka) oraz Joanna Kuchczyńska, która przeszła do Chemika Police. W trakcie sezonu doszło również do zmian na stanowisku pierwszego trenera. W połowie rozgrywek Jerzego Taczałę zastąpił Ireneusz Kłos, którego z kolei w ostatnich meczach zamienił jego dotychczasowy asystent - Marek Mierzwiński.
Nowy sezon nie był zbyt udany dla siatkarek Piasta. Szczecinianki walczyły wprawdzie o powrót do elity, ale w półfinale play off nie sprostały Wiśle Kraków. To nie drużyna Magdaleny Śliwy awansowała jednak do LSK. W finale lepsze okazały się bowiem zawodniczki z Dąbrowy Górniczej. Wisła prześladowała Piasta także w sezonie 2007/08. I tym razem obie ekipy spotkały się w 1/2 finału play off. W dwóch pierwszych meczach, w Krakowie górą były rywalki i to one wydawały się faworytem rywalizacji. Dwa następne spotkania były jednak popisem szczecinianek. O awansie jednej z tych drużyn musiał więc zadecydować piąty mecz. Niestety, wygrała go Wisła, która później w walce o LSK uległa Gwardii Wrocław.
To nie porażka z Wisłą była jednak największym zmartwieniem siatkarek i działaczy Piasta. Klub od dłuższego czasu miał poważne problemy finansowe i jego przyszłość stanęła pod znakiem zapytania. Na szczęście, nie doszło do najgorszego. W ostatnich miesiącach udało się pozyskać poważnych sponsorów, dzięki którym Piast po raz kolejny spróbuje powalczyć o awans do LSK. Nowym prezesem został Paweł Płuciennik, a o kondycję finansową klubu ma zadbać m.in. sponsor tytularny zespołu firma PRO KON STAL. Wraz ze zmianami organizacyjnymi doszło do zmian kadrowych. Do drużyny wróciła Irina Archangielskaja, która już raz świętowała z Piastem awans do ekstraklasy. W Szczecinie zobaczymy również inne zawodniczki znane z parkietów LSK: Annę Szydełko z Poznania oraz Justynę Sachmacińską z AZS Białystok. Z taki składem ekipa trenera Mierzwińskiego na pewno będzie jednym z faworytów rozgrywek.
źródło: www.piastszczecin.pl